List Anny Puśleckiej do Ministra Zdrowia. Gwiazdy wołają o pomoc dla dziennikarki

93
instagram.com/annapuslecka

Anna Puślecka to znana dziennikarka modowa, która od kilku miesięcy walczy z rakiem. Na swoim Instagramie opublikowała list otwarty do Ministra Zdrowia z prośbą o refundację leku ratującego życie. Kobietę poparły gwiazdy.

Szanowny Panie Ministrze! Proszę wybaczyć formę i miejsce, z którego piszę do Pana ten list, ale walczę o życie. Ta walka nie dotyczy tylko mnie, ale tysięcy Polek – matek, córek, żon, partnerek. To sprawa życia i śmierci – tymi słowami swój wczorajszy wpis na Instagramie rozpoczęła Anna Puślecka, znawczyni mody, która od kwietnia choruje na nowotwór. Dziennikarka postanowiła napisać list otwarty do Ministra Zdrowia, Łukasza Szumowskiego, aby zwrócić uwagę na ogromny problem: brak refundacji leku ratującego życie.

View this post on Instagram

List Otwarty do Ministra Zdrowia, Pana Łukasza Szumowskiego Szanowny Panie Ministrze! Proszę wybaczyć formę i miejsce z którego piszę do Pana ten list, ale walczę o życie. Ta walka nie dotyczy tylko mnie, ale tysięcy Polek – matek, córek, żon, partnerek. To sprawa życia i śmierci. Jestem młodą kobietą, mam dopiero 48 lat. Pracuję, mam rodzinę, przyjaciół, płacę regularnie ZUS i podatki. Nigdy poważnie nie chorowałam. W kwietniu zdiagnozowano u mnie rzadki przypadek hormonozależnego raka piersi. Choroba była na tyle podstępna, że nie ujawniła się podczas takich badań jak mammografia. Została wykryta niestety w stadium zaawansowanym. Obecnie czuję się bardzo dobrze, na 100% moich możliwości (to pokazuje też jak podstępna jest ta choroba), pracuję i jestem w trakcie leczenia hormonalnego. Jedyna nadzieją na życie jest dla mnie nowoczesny, antynowotworowy lek RYBOCYKLIB. Lek ten w Polsce nie jest refundowany. Zapewne Pan wie, że rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII. Całej, poza Polską… Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci. Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja rybocyklibem kosztuje 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych! Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie. Dlatego proszę Pana w imieniu swoim i tysiąca kobiet dotkniętych rakiem piersi o pomoc, aby rybocyklib jak najszybciej znalazł się na liście leków refundowanych dla kobiet w I i II rzucie leczenia (dla takich jak ja, po chemioterapii). Panie Ministrze, boję się. Boję się, że nie będzie mi dane cieszyć się w pełni życiem, które nagle może zostać skrócone, boję się, że przyjdzie dzień w którym choroba nagle zacznie postępować. A chcę, tak jak inne Polki, normalnie funkcjonować. Da nam Pan tę szansę? Albo inaczej: czy ma Pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć? Z poważaniem, Anna Puślecka Pacjentka, córka, siostra, partnerka, Polka Warszawa, 11.08.2019 #AnnaPuslecka

A post shared by Anna Puślecka (@annapuslecka) on

Puślecka choruje na rzadką odmianę hormonozależnego nowotworu piersi. Diagnozę poznała w kwietniu, a ze swoimi obserwatorami podzieliła się nią w maju. Mimo poważnej choroby i przebytej chemioterapii dziennikarska jest aktywna zawodowo, nadal pojawia się w telewizji i pracuje nad październikowym KTW Fashion Weekiem. Codziennie stara się dawać przykład i nadzieję innym kobietom w podobnej sytuacji. Jednak mimo wszystko, sama bardzo potrzebuje pomocy.

Skandaliczny jest fakt, że lek, którego potrzebuje Anna Puślecka (oraz tysiące innych kobiet) jest refundowany w całej Unii Europejskiej, jedynym wyjątkiem jest Polska. Miesięczne leczenie Rybocyklibem kosztuje w naszym kraju 12 tysięcy złotych.

Do apelu Puśleckiej o refundację Rybocyklibu dołączyły się również gwiazdy. Post dziennikarki udostępnili między innymi: Maffashion, Karolina Szostak, Kasia Warnke i Robert Biedroń. My również się do niego dołączamy, a Ani Puśleckiej życzymy powrotu do zdrowia!

Zobacz również: Maffashion walczy z faszyzmem i homofobią. Obserwujący: „Popierasz zboczenia”