5 hitów makijażowych od marki INGLOT

146

Inglot jest jedną z polskich marek kosmetycznych, którymi możemy chwalić się na całym świecie. Przykuwa minimalistycznym, eleganckim dizajnem opakowań, lecz kluczem do sukcesu jest przede wszystkim jakość, którą tworzą ludzie z pasją zwracający uwagę na wszelkie detale. Wystarczy spojrzeć na fotografię kampanii nowej linii Inglot x Jennifer Lopez wykonaną przez jednego z najlepszych fotografów beauty na świecie – Sølve Sundsbø. Widać w niej perfekcję w każdym calu.

>>> Przeczytaj również: Polki pokochały kosmetyki do makijażu

Postanowiliśmy wybrać dla Was  pięć ulubionych i najbardziej praktycznych kosmetyków do makijażu. Przede wszystkim jesteśmy fanami opcji Freedom System – w jednej palecie możemy skomponować zestaw do wykonania całego makijażu, więc dla zabieganych i podróżników jest to świetne rozwiązanie.

  1. Puder brązujący

    – nieustannie szukaliśmy bronzera, który byłby miękki, dzięki czemu lepiej stapiałby się ze skórą i dłużej na niej zostawał. Do tego takiego, który wyglądałby jak nasza opalona skóra – nie byłby matowy, lecz byłby delikatnie lśniący, ale przy tym nie był z kolei zbyt świecący. Dobry bronzer to też taki, który jest w odcieniu dokładnie takim jak nasz odcień skóry, kiedy się lekko opalimy. Polki w większości mają zazwyczaj chłodny typ urody, więc w tym przypadku wybieranie ciepłych, pomarańczowych odcieni może wyglądać nienaturalnie. Na szczęście Inglot ma szeroką gamę odcieni i stworzył bronzer, który jest elegancki, nienachalny i taki jak chcemy!

  2. Pigmenty

    – hit marki odkąd tylko weszły na rynek i również nasz! Niezwykle mieniące się i intensywne w kolorze nadają wyrazu każdemu makijażowi. Wystarczy odrobina, aby uzyskać głębię koloru. W nowej kolekcji znajdziemy stonowane kolory idealne do delikatnego podkreślenia na lato! 

  3. Duraline

    – ten magiczny płyn jest sekretem wizażystów, ponieważ ma wiele zastosowań i dzięki niemu możemy stworzyć kilka innych produktów. Jest specyfikiem, który intensyfikuje kolor cieni oraz sprawia, że sypkie cienie dłużej się trzymają. Ponadto jest idealnym rozpuszczalnikiem dla zaschniętych linerów, tuszy czy pomad do brwi.

  4. Pomada do brwi –

    do aksamitnej pomady do pary potrzebujemy tylko miękkiego skośnego pędzelka, aby sprawić, żeby nasze brwi były subtelnie podkreślone. Oczywiście za pomocą pomady możemy uzyskać również mocniejszy look. Za jej pomocą idealnie wychodzi też rysowanie pojedynczych włosków. Pomada po jakimś czasie może lekko wyschnąć, ale to nam nie przeszkadza, bo na mokro możemy uzyskać taki sam efekt.

  5. Cienie

    – tak samo jak bronzer cienie z najnowszej kolekcji Jennifer Lopez są niesamowicie miękkie i dzięki temu o wiele łatwiej się blendują. Aby przetestować jakość cieni wystarczy użyć tylko czarnego, matowego cienia i wykonać nim smoky, ponieważ w takim makijażu najszybciej możemy zobaczyć niedoskonałości w strukturze cienia. Czarny odcień z Inglota przeszedł nasze oczekiwania. Cała kolekcja to niezwykle wyszukane kolory, zwłaszcza nieszablonowy matowy musztardowy. Naszą propozycją jest nałożenie go samodzielnie, ponieważ wtedy przykuwa największą uwagę lub z kontrastująca granatową kreską na linii wodnej jeśli chcemy mocniej zarysować oko.

Autor: Roksana Kruszewska

PODZIEL SIĘ