Wirtualni influencerzy – przyszłość mody?

159
źródło: campaignasia.com

Nazywa się Liam Nikuro. Jest młody, przystojny, wysoki (180 cm!) i ma korzenie japońsko-amerykańskie. Jest producentem muzycznym, ale zajmuje się też modą i branżą rozrywkową. Nosi Balenciagę i Acne Studios. Jego konto na Instagramie działa dopiero od kilkunastu dni, a streetwearowe marki już chcą, żeby sfotografował się w ich ubraniach. Najciekawsze jest jednak to, że… nie istnieje.

1 sec Inc. to firma zajmująca się projektowaniem oraz tworzeniem… wirtualnych ludzi. I nie chodzi tu tylko o trójwymiarowe, realistycznie wyglądające modele do gier komputerowych i filmów animowanych. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć firmy, którą zarządza amerykańsko-japoński przedsiębiorca Cesar Kuriyama jest wykreowanie postaci Liama Nikuro, pierwszego wirtualnego influencera płci męskiej. Zasilany przez zaawansowane przetwarzanie danych Liam zadebiutował na Instagramie 27 marca i zbiera coraz większe rzesze fanów. Tym samym dołączył do grona internetowych twórców, którzy istnieją jedynie w sieci. Do najbardziej znanych „koleżanek po fachu” Liama należą między innymi Laila Blue z Dubaju, która ma na koncie okładkę Grazii, ambasadorka Diora – Noonoouri z Paryża, czy Lil Miquela, wokalistka hip-hopowa, którą obserwuje ponad milion osób.

Zadaniem Liama, a w zasadzie technologii go obsługujących będzie promowanie marek w sieci. Model 3D został zaprojektowany w tak realistyczny sposób, że na zdjęciach ciężko odróżnić go od prawdziwego człowieka. Jest w stanie pozować i ruszać się, ponieważ projekt wyglądu Liama jest nakładany na ciało, które wcześniej zostało sfilmowane w rzeczywistości. Ma on również swój własny charakter i zainteresowania. Do jego ulubionych marek modowych należą Off-White, Heron Preston i Burberry.

Mimo, że Liam jest wirtualną postacią, to planujemy dzięki niemu promować kontent tak samo ciekawy i inspirujący, jaki oferują prawdziwi influencerzy – mówią projektanci Nikuro. Pracujemy także nad innymi projektami, które mają za zadanie przybliżyć świat przyszłości. Wirtualni influencerzy, tacy jak Liam są tworzeni, by budzić zainteresowanie konsumentów oraz rozwijać nowe technologie wykorzystywane w sprzedaży internetowej. Przewiduje się, że do 2023 roku w rozwój sztucznej inteligencji używanej stricte do zadań sprzedażowych zostanie zainwestowane prawie 12 miliardów dolarów. Czy wirtualni influencerzy mają szanse wygryźć prawdziwych instagramerów?

Tekst: Sylwia Nowińska

>>> Przeczytaj również: Wirtualni influencerzy wiją się w nienaturalnych pozach. O co chodzi w dziwnej kampanii Balenciagi?