Sklepy 4F kolejną Żabką? Odpowiadam po co OTCF kafejki

1018
kafejka 4f
Fot. prasowe 4F

Pandemia koronawirusa zmieniła w odzieżówce wszystko. Wystarczyło kilka miesięcy, aby przemeblować branżę, jej asortyment, o finansach nie wspominając. Słowa Dariusza Miłka – prezesa CCC – o cięciu kosztów siekierą, aby ratować firmy dotyczyły prawie wszystkich w branży. Wnioski szybko wyciągnął Igor Klaja – prezes 4F, który szuka alternatywy do ubrań. Czy Kafejki 4F pozwolą firmie przetrwać kryzys?

Kiedy w marcu nastąpił lockdown, większość firm z branży odzieżowej cięła koszty. OTCF również szukał oszczędności: negocjował około 200 umów najmu w galeriach handlowych, wycofał się ze sponsoringu Turnieju Czterech Skoczni i innych wydarzeń, a także zredukował wszelkie możliwe koszta operacyjne. Wizja bankructwa stawała się coraz bardziej realna o czym powiedział Igor Klaja w TYM wywiadzie.

Jeśli bankrutować, w wielkim stylu

Środków finansowych na koncie było coraz mniej. 4F jednak nie chciało się żegnać z zespołem. – Nie zwolnimy nikogo z powodu koronawirusa. Ta obietnica będzie tak długo trwała, dopóki nie ogłosimy upadłości. Nie będziemy ludzi zwalniać, bo to jest szaleństwo, to nieetyczne i niemoralne. Nie tędy droga. Droga jest w solidarności – powiedział w „Wydarzeniach i Opiniach” Igor Klaja, prezes firmy 4F. Wewnętrznie podjęto decyzję, że jak już upadać, to w wielkim stylu i z wielkim sercem. I tak powstał pomysł akcji charytatywnej. Ruszyła akcja #4F pomaga w której 20% obrotu sklepu internetowego www.4F.pl zbieranych jest na zakup i produkcję zaopatrzenia medycznego. Pomysł podchwyciły inne marki, ale ewidentnie to 4F wygrał na tej inicjatywie.

„Prezes 4F: nie będziemy zwalniać ludzi, to jest niemoralne”

3 maja rząd zezwolił na ponowne otworzenie galerii handlowych. Ruch klientów jednak nie powrócił do tego sprzed pandemii, choć zarządcy galerii handlowych robili wszystko, aby dowieść, że jest inaczej. Poprosiliśmy naszych czytelników, aby zrobili zdjęcia z obiektów, w których pracują. Tekst zaangażował wielu z nich o czym przeczytacie TUTAJ.

Wielu przedsiębiorców nalegało, aby przywrócić niedziele handlowe. Rząd do dziś jednak pozostaje nieugięty w ustawie, która weszła w życie już ponad dwa lata temu (10 styczeń 2018 r.). Spółki odzieżowe nie mając wyjścia, prześcigają się dziś na pomysły ratowania biznesu. 4F nie pozostaje w tyle.

Drugiego lockdownu już branża nie przetrwa

W październiku poznaliśmy nowy pomysł Igora Klai – kawiarnię. Pierwszy, zapewne testowy salon, powstał w showroomie 4F na ul. Konstruktorskiej w Warszawie. Do końca roku kawiarni ma być 5, a w przyszłym nawet 100. To jednak nie wszystko. Firma wchodzi także w produkcję odżywek wspomagających sportowy tryb życia. Do sklepów mają trafić w kwietniu 2021. Dlaczego 4F wchodzi w segment spożywczy? Z kilku względów. Po pierwsze, pozwoli on spółce na otworzenie drzwi „showroomów” w niedziele. Wystarczy, że spojrzymy na model biznesowy Żabki, która w ostatnich dwóch latach otwiera po 2 sklepy dziennie. To ogromny rynek i dywersyfikacja portfolio 4F. Można też śmiało powiedzieć, źe jest miejsce na rynku suplementacji.

Czy pomysł chwyci? Pomysł otwarcia kawiarni powstał oczywiście podczas pandemii. Pierwszy lokal 4F CAFÉ będzie początkiem sieci multifunkcyjnych kawiarni w stylu popularnej marki sportowej. Marka planuje franczyzę lokali. Nowe miejsce ma być realizacją idei, w której zdrowy styl życia, sport i moda grają w jednej drużynie. Czas pokaże, że Team 4F wyjdzie cało z tego maratonu trudności w pandemii

Autor: Ula Wiszowata

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Galerie handlowe wraz z epidemią urządzą rzeź polskim markom. Kto pójdzie pod nóż? Reserved? 4F?”