moda gender-fluid

Czy do odzieży neutralnej płciowo należeć będzie przyszłość mody? Zaskakujące wyniki badań

16 listopada przypada Międzynarodowy Dzień Tolerancji. Z tego powodu Klarna opublikowała wyniki swoich badań dotyczących mody gender-fluid. Czy to prawda, że ludzie coraz chętniej wybierają odzież “unisex”?

Czym jest gender-fluid?

Międzynarodowy Dzień Tolerancji jest świętem różnorodności, szacunku oraz akceptacji. Jest to powiązane poniekąd z ruchem gender-fluid. Dąży on do zaakceptowania różnych tożsamości i pozwala modzie na większą kreatywność. W jaki sposób? Otóż poprzez koncepcję, zgodnie z którą ubrania nie podlegają tradycyjnemu podziałowi na męskie i damskie. Moda gender-fluid, czyli moda neutralna, wzbudza coraz większe zainteresowanie wśród konsumentów. Można powiedzieć, że jej propagatorem jest Harry Styles. Artysta w 2019 roku opublikował serię zdjęć w różowym stroju baletnicy na rzecz “Saturday Night Live”. Potem uczestniczył w Gali Met w przezroczystej czarnej bluzce z pomalowanymi paznokciami. Nie można też zapomnieć o jego okładce w “Vogue” z 2020 roku, na której wystąpił w sukience Gucci.

– Gdy czasami chodzę do sklepów, łapię się na tym, że w pierwszej kolejności zachwycam się ubraniami dla kobiet. Z modą jest jak ze wszystkim – za każdym razem, gdy zaczynasz sam wyznaczać sobie granice, w pewien sposób ograniczasz się. W bawieniu się ciuchami jest tyle zabawy! Nigdy nie dorabiam do ubrań ideologii. Są dla mnie przede wszystkim przedłużeniem kreatywnego procesu

– mówił Harry Styles w wywiadzie dla “Vogue’a”.

Zobacz także: Jak Anna Wintour została niekwestionowaną wyrocznią mody?

Moda na styl gender-free

Takie podejście jest bliższe coraz większej grupie ludzi. Badania Klarny zrealizowane w 11 krajach (w tym także w Polsce) pokazały, że wiele osób poszukuje produktów neutralnych płciowo. Ten trend najbardziej widoczny jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie 4 na 10 osób potwierdziło zakup takich produktów modowych. W Polsce 2 na 10 ankietowanych deklaruje, że kupiło już produkt spoza swojej kategorii płciowej.

Chyba nikogo nie zaskoczy fakt, że moda gender-fluid jest częściej wybierana przez kobiety (24 proc.) niż mężczyzn (14 proc.). Sama najczęściej wybieram męskie bluzy, bo są po prostu lepsze. A która z nas nie uwielbia choć przez chwilę nosić bluz czy koszul swojego partnera? Badanie jednak pokazało, że znaczenie ma także wiek. Osoby z pokolenia Z są najbardziej otwarte na ideę mody gender-free i najchętniej ją kupują (86%).

Przeczytaj również: Jakie podejście do mody ma generacja Z? To pokolenie jest kluczowe dla firm odzieżowych

Przyszłość gender-fluid

Modę neutralną płciowo czeka świetlana przyszłość. Już 7 na 10 osób biorących udział w badaniu Klarny planuje w przyszłości kupować więcej ubrań gender-free. Warto dodać, że 8 na 10 osób z pokolenia Z jest zainteresowanych zakupem ubrań unisex. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to aż 82 proc. Polaków – bez względu na pokolenie, do którego przynależą – deklaruje chęć zakupu większej ilości ubrań w duchu gender-fluid w przyszłości. Plasuje to Polskę na trzecim miejscu – tuż po Hiszpanii (85 proc.) i Norwegii (84 proc.). Najmniejsze zainteresowanie tym trendem widoczne jest wśród Francuzów. Jedynie połowa mieszkańców Francji wyraża zainteresowanie zakupem ubrań neutralnych płciowo.

Dlaczego ludzie w większości skłaniają się ku takiej odzieży? Otóż te same badania pokazały, że dzisiejsi konsumenci mają tendencję do wybierania rzeczy, które im się podobają, niekoniecznie zwracając uwagę dla jakiej płci były przeznaczone. Jako główny powód wyboru mody gender-free Polacy wskazali komfort, który stanowił priorytet dla 7 na 10 ankietowanych. Istotny jest dla nich także design produktów, który wskazało 53 proc. osób.

Wydaje się, że coraz więcej marek modowych zaczyna zdawać sobie sprawę z tego procesu. Zara już w 2016 roku wypuściła skromną linię unisex o nazwie “ungendered”. Kolekcja składała się z 16 projektów i spotkała się z pewną krytyką za zbyt uproszczone modele. Z drugiej strony chwalono markę za odważne posunięcie. H&M z kolei wprowadził linię gender-free w 2019 roku. Powstała ona jako wynik współpracy ze szwedzką marką EYTYS. Teraz odzież netralną płciowo można znaleźć chociażby w UNIQLO czy na ASOS (linia COLLUSION). Takie zacieranie granic stwarza przestrzeń dla większej autoekspresji. Ludzie porzucają ograniczenia, które niegdyś wiązały się z ubiorem. Jest to nie tylko ogromny ruch w ewolucji mody, ale także powiew świeżego powietrza.

Sprawdź też: Młody projektant, który podbija świat mody. Kim jest Thebe Magugu?

Newsletter

FASHION BIZNES