Millenialsi vs. Generacja Z. Co dziś jest „cheugy”, a co jest na topie?

425

To normalne, że moda i zwyczaje zmieniają się i ewoluują wraz z kolejnymi pokoleniami. Choć obecnie granice między nimi często się zacierają – tak jak to jest w przypadku choćby millenialsów i przedstawicieli generacji Z –  zawsze znajdą się jednak elementy, które uwielbiane przez starszych, młodszym wydawać się mogą obciachowe, dziwne bądź po prostu niezrozumiałe. 

Skinny jeans i side parts skasowane przez Generację Z

Obcisłe jeansy i przedziałek z boku – wydawać by się mogło, że to rzeczy całkowicie neutralne, a jednak to właśnie one zostały wzięte na celownik przez generację Z. W ostatnich miesiącach Tik Toka zalała fala filmów, w których nastolatki udowadniają, że obcisłe denimowe spodnie nie mają już racji bytu i mało kto wygląda w nich dobrze, a ich miejsce zdecydowanie zajmują modele z prostymi szerokimi nogawkami czy tzw. „mom jeans”.  

Generacja Z dokucza Millenialsom, krytykując uwielbiane przez nich skinny jeans, fot. Unsplash

Fryzury „na bok”, które od początku lat 2000 nie traciły na popularności dziś dla młodszego pokolenia również są passe, a jedyną słuszną opcją są przedziałki na środku które – w opinii przedstawicieli Gen Z – prezentują się bardziej elegancko i klasycznie, a także lepiej podkreślają urodę. 

„Cheugy”, czyli jakie?

Cheugy to słowo, które ostatnimi czasy podbija Tik Toka. Aplikację nie bez powodu wspominam już po raz drugi – jej popularność rośnie, ilość użytkowników na świecie sięga już niemal miliarda i to właśnie ona stała się swoistym wyznacznikiem trendów pokolenia Z, czyli osób urodzonych pod koniec lat 90. i później. Tik Tok na początku był miejscem tylko dla tych najmłodszych, jednak – być może z powodu pandemii i lockdownu na całym świecie – z czasem przyciągnął również użytkowników 30+, którzy masowo zaczęli zakładać profile i tworzyć zabawne filmiki, oddające aktualną rzeczywistość. 

Wróćmy jednak do samego „cheugy”. Słowo, według definicji Urban Dictionary, jest antonimem słowa „trendy”. Jeśli coś jest „cheugy” to jest niemodne, nie na czasie, po prostu passe. 

Mogłoby się wydawać, że to nic szczególnego. Ciekawe jest jednak, co według Generacji Z zasłużyło na to, mało zaszczytne, miano. To może już wzbudzić pewne kontrowersję, ponieważ młodsze pokolenie do niemodnych kwestii zalicza wiele tych, które dla dużej części millenialsów mogą wydawać się „świętością”. O co chodzi? Świetnym przykładem popkulturowej kości niezgody mogą być w tym przypadku choćby kultowy serial „Przyjaciele” czy seria filmów o Harrym Potterze. 

Kiedyś torebki Michaela Korsa były niezwykle popularne, dziś Gen Z uważa je za obciach, fot. Unsplash

Słowo cheugy może oczywiście odnosić się również do mody. Poza, wspomnianymi wcześniej, skinny jeans są to również m.in. paski marki Gucci z charakterystycznym logo GG, torebki Michaela Korsa czy marszczone kozaki za kolano. Tym trendom młode pokolenie mówi zdecydowane „NIE”.

Vitkac vs. Second handy

Różnice w postrzeganiu mody i trendów możemy obserwować oczywiście też w ramachsamego pokolenia Z. Warto wspomnieć o dwóch istotnych, choć zupełnie skrajnych nurtach. Z jednej strony są bowiem nastolatki ubrane od stóp do głów w markowe ubrania.O elementach stylizacji opowiadają w swoich social mediach, wskazując firmy i nierzadko również podając ich ceny. To młodzieżowy świat pełen blichtru, zakupów w butikach w Vitkacu, relaksu nad basenem i weekendowych spotkań w modnych knajpach.

Second handy, targi i wymiany sąsiedzkie przeżywają renesans, fot. Unsplash

Z drugiej strony natomiast młodzi coraz chętniej zaglądają do second handów, które od kilku sezonów znowu są oblegane. To świetny kierunek i znak, że duża część osób jest coraz bardziej świadoma i nie patrzy na modę kompletnie bezrefleksyjnie. „Zetki”, w cieszących się od lat popularnością w internecie, zakupowych „haulach” często opowiadają nie o ciuchach z nowych kolekcji sieciówek, a o zdobyczach za kilka złotych z lumpeksów.Niektórzy idą o krok dalej i ubrania przerabiają, dając im inne, zupełnie nowe życie. 

Pokoleniowa moda z przymrużeniem oka

Zawsze warto orientować się w tym, co dzieje się tu i teraz – co jest modne, co jest ciekawe i na topie. Ale zawsze warto też mieć z tyłu głowy, że to wszystko kwestie umowne i podchodzić do nich powinniśmy z przymrużeniem oka. Nie wszyscy mówią (i na szczęście nigdy mówić nie będą!) jednym głosem, a gustów i upodobań jest tyle, ilu ludzi na świecie. Na koniec dnia – zarówno w modzie, jak i każdym innym aspekcie życia – najważniejsze jest, by czuć się ze sobą dobrze i wygodnie. 

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: I że Cię nie opuszczę aż do dnia następnego – internetowe relacje bez spotkania w rzeczywistości