Zobacz, jak wyglądał niesamowity memoriał Karla Lagerfelda w Paryżu

218
chanel.com

Karl for Ever, Karl na zawsze. Pod tym hasłem odbył się memoriał projektanta w Grand Palais w Paryżu. Chanel i Fendi połączyły siły, aby upamiętnić Lagerfelda w najlepszy możliwy sposób.

Moda, muzyka, występy aktorskie oraz widownia pełna gwiazd. Jednym słowem: widowisko. I to nie byle jakie, bo łączące ze sobą najrozmaitsze dziedziny sztuki. Wszystko po to, by odpowiednio upamiętnić geniusz Karla Lagerfelda. Za organizację show Karl for Ever odpowiadały Chanel i Fendi, domy mody, których był dyrektorem. Impreza odbyła się w czwartek w  Wielkim Pałacu w Paryżu i już możemy mówić o niej, że jest legendarna.

Aż nie wiadomo od czego zacząć. Karl for Ever było bogatą, artystyczną fuzją pełną najlepszych wspomnień o projektancie. Show w reżyserii mistrza opery Roberta Carsena trwało 90 minut i składało się z pokazów mody, wideo, występów aktorskich (między innymi muzy Lagerfelda, Tildy Swinton) tanecznych i muzycznych. Celem było pokazanie, jak ogromny wpływ miał Lagerfeld zarówno na modę, jak i na sztuki piękne, architekturę, fotografię, kinematografię czy literaturę. Bernard Arnault, który z resztą pojawił się na jednym z upamiętniających wideo porównał Karla do Picassa. Potwierdził to Alain Wertheimer słowami: „Nie był nic, o czym by nie wiedział”. Mówiono też o nim jak o przyjacielu, na przykład o tym, że za ciemnymi okularami chował wielką wrażliwość. We wspomnieniach nie mogło też zabraknąć słów o ukochanej kotce, Choupette. 

Wśród zaproszonych gości pojawiły się takie nazwiska jak Ralph Lauren, Valentino Garavani, Stella McCartney, Anna Wintour, Gigi Hadid, Anja Rubik, Claudia Schiffer i Gigi Hadid. Oprócz nich na widowni zasiadły najważniejsze osoby ze świata mody, sztuki i kultury. Na scenie nie mogło oczywiście zabraknąć kreacji, które projektant stworzył dla Chanel, Fendi i Chloe, jednak można zaryzykować stwierdzenie, że to nie one przykuwały największą uwagę. Carsenowi udało się bowiem stworzyć surrealistyczne show rozmaitości z elementów takich jak ognisty pokaz tango argentyńskiego, teatr jednego aktora w wykonaniu Tildy Swinton, odczytanie fragmentu powieści ulubionej autorki Karla, Colette, przez Carę Delevigne, czy koncertu skrzypcowego i fortepianowego. Wystąpił również Pharrell (współpracujący zresztą z Chanel), tancerz uliczny Lil Buck oraz Helen Mirren, która zadeklamowała aforyzmy Lagerfelda z tomiku Świat według Karla. Słowami konkluzji, widowisko kompletne. Jesteśmy przekonani, że Lagerfeld byłby szczęśliwy, widząc to, w jaki sposób świat chce go zapamiętać. Gratulujemy zatem twórcom memoriału i skandujemy razem z nimi: Karl na zawsze!

Zobacz również: Chanel inwestuje w ekologiczny start-up. Czy jedwab to przyszłość zrównoważonej mody?