Hedi Slimane: „Nie wchodzisz do domu mody po to, by naśladować pracę swojego poprzednika”.

267
źródło: fashionweekdaily.com

Wielki debiut pierwszej kolekcji Hedi Slimane’A dla Celine zbliża się wielkimi krokami. Nie brakuje tu kontrowersji związanych z ujawnionymi dotychczas pomysłami projektanta. Czy dla kultowej francuskiej marki szykuje się zupełnie nowy, odmienny rozdział? 

Od momentu, gdy został mianowany nowym dyrektorem artystycznym Celine, Hedi Slimane nie skomentował osobiście nadchodzących zmian. Teraz zaledwie kilka godzin dzieli nas od najbardziej wyczekiwanego pokazu tego sezonu. Czy Slimane udźwignie presję, jaka na nim ciąży, a w swoich projektach utrzyma ducha domu mody Celine? Czy może jednak za wszelką cenę będzie chciał pokazać własną, autorską wizję marki? Tego dowiemy się już niebawem. Niedługo przed tym wydarzeniem, Hedi Slimane udzielił pierwszego wywiadu francuskiej gazecie „Le Figaro”. Sprawdźcie co miał do powiedzenia odnośnie swojej wizji Celine.

Hedi Slimane o swoim powrocie

Slimane pytany jak czuje się powracając do branży mody po dwuletniej nieobecności, wyznał: Cieszę się, że mogę wrócić do francuskiego domu mody, do tradycji, rzemiosła, do prawdziwego atelier. Paryż to niezwykle specyficzne miejsce, jeśli chodzi o rękodzieło, które jest tu wyjątkowo eleganckie i szykowne. Poza znakomitą wirtuozerią, wiedza praktyczna koresponduje tu ze stanem umysłu, sposobem działania, tym szczególnym uczuciem, które można znaleźć tylko w Paryżu. 

źródło: instagram.com/celine

Wizje Slimane vs. styl Philo

Na pytanie o różnice jego autorskich wizji od stylu, jaki dotychczas wykreowała Phoebe Philo odpowiedział: Nasze style są charakterystyczne i jednocześnie bardzo odmienne. Tym samym nasza wizja również jest odległa. Ale przecież nie wchodzisz do domu mody po to, by naśladować pracę swojego poprzednika, a tym bardziej przejmować jego stylu pracy, estetyki czy kluczowych form. To byłaby błędna interpretacja. Szacunek polega na zachowaniu integralności, na przyswojeniu rzeczy, które należą do innego twórcy z uczciwością i rozwagą. 

To rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału. Przychodzisz z historią, kulturą, własnym językiem, które różnią się od tych w domu mody. Musisz być sobą, wbrew wszystkim przeciwnościom. 

Slimane podkreśla w wywiadzie, że dla niego praca projektanta polega na wyrażaniu siebie i tego, co czuje. Przyznaje, że ogromny wpływ na jego twórczość miał klasycyzm, dziedzictwo mody haute couture oraz duch Paryża, gdzie się urodził i miał okazję dorastać.

Ja odnalazłem swój własny styl 20 lat temu, bądź to on odnalazł mnie. Objawia się to poprzez linię, zarys, wygląd czy sylwetkę, do których obsesyjnie dążę od tamtego czasu. To właśnie definiuje kim jestem. Ogromne znaczenie mają dla mnie spójność, rygor i dokładność. Podczas swojej drogi dążę do integralności. Będzie to również zachowane w mojej pracy dla Celine. Zamysł mojej pracy nie polega na tym, by odstąpić od mojego stylu, od tego co mnie ukształtowało. 

O nadciągających zmianach

Slimane przyznał, że ceni dorobek swojej poprzedniczki, uwielbianej przez wielu Pheobe Philo. Przyznaje jednak otwarcie, że wprowadzane przez niego zmiany, mają odpowiadać jego aktualnym standardom.

Dorobek przeszłości u Celine nie jest tak silnie ukształtowany, jak w przypadku takich domów mody jak Dior czy Saint Laurent. Tu łatwiej można coś zmienić, uniezależnić się. Celine stanowi wizję Paryża, sposobu noszenia ubrań… Nie chcę zamykać tego w określonych ramach. Tutaj nie ma żadnych restrykcji, ściśle określonego modelu, jaki wiąże się z dziedzictwem marki. Zaczynając od teraz, możemy zbudować jego nową historię. Najważniejsze jest to, co dzieje się właśnie teraz.

Slimane o kontrowersjach w związku ze zmianą logo

Zamieszanie, jakie wybuchło w mediach społecznościowych w związku z ujawnieniem pierwszych jego pierwszych projektów oraz w szczególności faktu, że postanowił usunąć charakterystyczny akcent z logo marki, skomentował: Zawsze pojawiają się żywe reakcje na zmianę logo, szczególnie w obecnych czasach, gdy informacja ta przybiera formę viralu. To normalne. Spodziewałem się tego, jednak musiałem wprowadzić tę zmianę. Historia odżyła. Teraz marka musi ewaluować i odnaleźć swoją prawdziwą tożsamość. Biorę pod uwagę wszystko, tylko nie obojętność.

Nie wstrząśniesz, unikając tworzenia fal. Gdy nie ma debaty, oznacza, że nie ma opinii – podsumował projektant.

Co jeszcze wyznał Hedi Slimane? Pełen wywiad z projektantem przeczytacie TUTAJ.

>>> Zobacz również: Czy miłośnicy Céline pokochają Hedi Slimane’a?