Zrównoważony rozwój w branży odzieżowej to już nie tylko hasło, lecz konieczność. Rosnące wyzwania klimatyczne i coraz większa świadomość konsumentów sprawiają, że firmy modowe na całym świecie wdrażają rozwiązania przyjazne środowisku. Jednym z globalnych liderów, który wyznacza kierunek w tym obszarze, jest Grupa H&M. Aby przyspieszyć postępy i skutecznie realizować ambitne cele środowiskowe, H&M zdecydowała się na stworzenie specjalnej inicjatywy – Circular Innovation Lab. O innowacyjnym projekcie opowiada nam Martin Ekenbark, który od początku istnienia Circular Innovation Lab Grupy H&M w 2019 roku, jest jego częścią i stworzył system, który obecnie ułatwia wdrażanie nowych i bardziej zrównoważonych materiałów oraz procesów w grupie.
Powstanie i idea H&M Group Circular Innovation Lab
Wyzwania stojące przed przemysłem mody (m.in. wysokie zużycie surowców i wody, emisje CO₂, odpady tekstylne) wymagają często nie tylko nowych strategii biznesowych, lecz także przełomowych innowacji materiałowych. Działając w skali globalnej, grupa H&M dostrzegła, że sama liczba start-upów i inicjatyw proekologicznych wciąż nie zapewnia wystarczającej ilości materiałów z recyklingu czy źródeł odnawialnych na masową skalę. Zamiast czekać, aż rynek samoistnie dojrzeje, Grupa postanowiła stworzyć własną platformę wspierającą innowacje, aby przyspieszyć rozwój nowych surowców i procesów produkcyjnych.
Czym jest Circular Innovation Lab?
Circular Innovation Lab to niewielki, ale bardzo elastyczny zespół w ramach Grupy H&M. Jego głównym zadaniem jest:
Wyszukiwanie obiecujących rozwiązań – stałe monitorowanie rynku, nawiązywanie współpracy ze start-upami i firmami technologicznymi.
Testowanie innowacji – sprawdzanie, czy dany materiał lub metoda produkcji spełniają kryteria jakości, skalowalności i atrakcyjności dla marek i konsumentów.
Wdrażanie do łańcucha dostaw – jeśli rozwiązanie się sprawdza, Lab pomaga w nawiązaniu relacji z dostawcami i fabrykami, a także w przygotowaniu prototypowych kolekcji czy niewielkich serii testowych.
Koordynację rozwoju i finansowania – wsparcie formalno-prawne, doradztwo w sprawach inwestycji i ochrony własności intelektualnej.
Wszystko to ma na celu przybliżyć Grupę H&M do realizacji długofalowego planu przejścia na bardziej ekologiczne materiały i procesy, nie zapominając przy tym o jakości produktów ani o oczekiwaniach klientów.
Jak H&M Group wybiera innowacje?
Strategia Grupy opiera się na realnych potrzebach surowcowych, w których największe znaczenie ma bawełna ( 55% udziału w portfolio), poliester (ok. 22%) oraz drewno i sztuczne włókna celulozowe (ok. 6%). Circular Innovation Lab koncentruje się zatem na takich innowacjach, które pozwolą ograniczyć lub zastąpić dotychczas stosowane materiały.
Kluczowe kryteria oceny to m.in.:
- Możliwość obniżenia kosztów przy zwiększaniu skali produkcji;
- Źródło i dostępność surowca – czy da się je pozyskiwać w sposób zrównoważony i w odpowiednich ilościach;
- Dopasowanie do infrastruktury – czy innowacja wymaga całkowicie nowych linii produkcyjnych, czy da się ją zaadaptować w istniejących zakładach;
- Atrakcyjność dla marek i klientów – czy materiał lub technologia spełnią oczekiwania dotyczące jakości i wyglądu produktu.
Dzięki Circular Innovation Lab innowatorzy mogą przeprowadzać testy w warunkach fabrycznych i sprawdzać, czy dana koncepcja funkcjonuje w praktyce – nie tylko w laboratorium.
Wywiad z Martinem Ekenbarkiem, Circular Innovation Lab (H&M Group)
Magda Posełek, Fashion Biznes: Czy możesz na wstępie wyjaśnić, czym dokładnie jest Circular Innovation Lab – jak działa i jak pomoże grupie w przeobrażaniu pomysłów w prawdziwe produkty?
Martin Ekenbark, H&M: W 2019 roku przyjrzeliśmy się naszym celom z perspektywą na rok 2030 i dalej – aż do 2040 – zastanawiając się, czy możemy je rzeczywiście zrealizować. Okazało się, że jednym z największych wyzwań jest ograniczona dostępność materiałów pochodzących z recyklingu lub pochodzących ze zrównoważonych źródeł w dużej skali. Jako globalna marka, która dąży do osiągnięcia ambitnych założeń w zakresie zrównoważonego rozwoju, stwierdziliśmy, że musimy wziąć aktywny udział w kształtowaniu rynku.
Tak narodził się pomysł Circular Innovation Lab. Jego celem jest ułatwienie wdrażania nowych, pochodzących z bardziej zrównoważonych materiałów – zarówno w ramach H&M Group, jak i w całej branży. Szukamy innowacyjnych rozwiązań materiałowych, które pomogą nam osiągnąć cele na 2030 rok. Współpracujemy ze start-up’ami, które tworzą te materiały, i kierujemy ich pracami tak, aby finalnie można je było zastosować w naszym łańcuchu dostaw. Wspólnie sprawdzamy, czy ich propozycje da się przetestować w warunkach przemysłowych, bo często na wczesnym etapie skala produkcji jest mała, co utrudnia dotarcie do dużych fabryk tekstylnych. Umożliwiamy im więc wgląd w nasz łańcuch dostaw na wczesnym etapie, tak by mogli rozwijać swoje rozwiązania do poziomu odpowiedniego dla masowej produkcji.
Jak w praktyce decydujecie, czy dana innowacja się nadaje, wymaga poprawek czy nie spełnia waszych potrzeb?
Najpierw przyglądamy się naszym głównym grupom materiałowym. Przykładowo, bawełna stanowi aż 60% naszych produktów, więc jej obszar jest dla nas priorytetem. Następnie oceniamy kilka kluczowych aspektów:
- Cena, jakość, skala produkcji – czy innowacja ma szansę wejść do naszego łańcucha dostaw? Nawet jeśli początkowo jest droga, czy istnieje perspektywa obniżenia kosztów wraz ze wzrostem wolumenów?
- Dostępność surowca (feedstock) – czy źródło materiału jest stabilne i czy można je pozyskiwać w rozsądnej cenie na dużą skalę?
- Możliwość przemysłowego wdrożenia – czy innowacja wymaga całkowicie nowego sprzętu i inwestycji, czy można ją zaadaptować w istniejących zakładach?
- Atrakcyjność dla marki i klientów – nawet najlepszy materiał nie ma sensu, jeśli nie będzie odpowiadał potrzebom naszych marek i oczekiwaniom konsumentów.
Współpracujecie z różnymi start-up’ami odpowiedzialnymi za tworzenie nowych materiałów. Czy możesz podać przykład szczególnie udanego partnerstwa lub innowacji, którą uważasz za najbardziej obiecującą?
Warto podkreślić, że rozwój nowego procesu materiałowego to nie jest tworzenie aplikacji – chodzi o budowanie całej infrastruktury przemysłowej. Od skali laboratoryjnej do pierwszej komercyjnej instalacji może to zająć 10–15 lat, a często i więcej. Mimo to mamy kilka obiecujących przykładów:
- Natural Fiber Welding (Mirum): To materiał w 100% biopochodny, który może zastąpić skórę naturalną czy syntetyczną (tzw. skórę PU). Przykładem jest bardzo wysokiej jakości torba z &Other Stories, która pokazuje, że zrównoważony rozwój nie musi oznaczać kompromisów w zakresie estetyki czy trwałości.
- Syre: Firma zajmująca się recyklingiem poliestru (tekstyliów w systemie zamkniętej pętli – tzw. textile-to-textile). Zainwestowaliśmy w nią, aby szybciej rozwijać i skalować tę technologię. Dzięki takim joint venture możemy przyspieszać tempo wprowadzania nowych materiałów na rynek.
Poza tym pracujemy też nad hydroponiczną uprawą bawełny, bo jest to największy surowiec w naszym asortymencie. Metoda ta pozwala lepiej kontrolować warunki wzrostu roślin, oszczędzać wodę i poprawiać jakość włókien.
Jak długo trwa opracowanie nowego materiału od fazy laboratoryjnej do momentu, kiedy można go skomercjalizować?
W najbardziej optymistycznym wariancie proces ten zajmuje od 10 do 15 lat. Trzeba pamiętać, że opracowanie nowej technologii materiałowej to stworzenie całej linii produkcyjnej czy nawet fabryki. Wymaga to ogromnych nakładów finansowych, specjalistycznej wiedzy, a także gotowości marek i sieci handlowych do kupowania takiego materiału. Wspólne inwestowanie, dzielenie ryzyka i bliska współpraca z innowatorami pozwalają nieco przyspieszyć ten proces, ale nadal jest to długoterminowy wysiłek.
Jakie są najnowsze trendy lub innowacje, które obecnie Was najbardziej ekscytują i na które stawiacie w najbliższej przyszłości?
Obecnie duże nadzieje wiążemy z wykorzystaniem mikroorganizmów i enzymów w produkcji tekstyliów, zwłaszcza w recyklingu. Wśród nich są:
- Fermentacja: Dobrym przykładem jest tutaj bawełna hodowana w laboratorium Galy, gdzie komórki bawełny są karmione cukrem i hodowane na włókna bawełny bez użycia roślin lub gruntów ornych.
- Enzymy: Istnieją enzymy, które selektywnie „zjadają” poliester w mieszankach bawełna–poliester. Dzięki temu można rozdzielić oba składniki na etapie recyklingu. Chemiczne metody zazwyczaj niszczą włókna bawełniane, ale przy użyciu odpowiednich enzymów bawełnę można odzyskać w formie nadającej się do recyklingu mechanicznego, a poliester – do przetworzenia chemicznego.
Przeczytaj również: Czy zakaz bawełny w Unii Europejskiej jest możliwy? Znamy oficjalne stanowisko