Black Red White – jeden z największych producentów mebli w Polsce – ogłosił kolejne zwolnienia grupowe. Do końca czerwca 2026 roku pracę straci 161 osób w zakładzie w Zamościu. To element szerszej restrukturyzacji, która może objąć nawet 800 pracowników w całej grupie.
Produkcja znika z Zamościa. 161 osób do zwolnienia
Black Red White potwierdził zakończenie działalności produkcyjnej w zakładzie w Zamościu. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Powiatowy Urząd Pracy w Biłgoraju, redukcja obejmie 161 pracowników, a proces zwolnień zostanie rozłożony w czasie – od 30 kwietnia do 30 czerwca 2026 roku. Spółka zaznacza, że nie wycofuje się całkowicie z tej lokalizacji. W Zamościu utrzymane zostaną funkcje logistyczne i magazynowe, jednak produkcja – w tym mebli kuchennych – zostanie przeniesiona do innych zakładów.

Produkcja przenoszona, automatyzacja przyspiesza
Zmiany wpisują się w realizowany od 2025 roku program transformacji operacyjnej. Produkcja z Zamościa trafi przede wszystkim do zakładów w Biłgoraju i Mielcu, a częściowo również do zewnętrznych kooperantów. Spółka konsekwentnie inwestuje w automatyzację. W Biłgoraju uruchomiono nowoczesny, zautomatyzowany ciąg technologiczny, który zwiększył moce produkcyjne i wydajność. Zarząd podkreśla, że koncentracja produkcji w bardziej zaawansowanych technologicznie lokalizacjach ma poprawić efektywność i ograniczyć koszty.
To kolejny etap szerokich zwolnień
Redukcje w Zamościu są częścią większego planu restrukturyzacyjnego, o którym spółka informowała już wcześniej. Do końca 2026 roku pracę w Black Red White może stracić nawet 800 osób. Proces rozpoczął się w listopadzie 2025 roku i obejmuje wiele lokalizacji w Polsce. Największa skala zwolnień przypadła na przełom 2025 i 2026 roku. Wcześniej spółka zakończyła działalność produkcyjną w Przeworsku, gdzie pracę straciło ponad 200 osób.
Branża meblarska pod presją
Decyzje Black Red White wpisują się w szerszy kontekst rynkowy. Polska branża meblarska od miesięcy zmaga się z wyraźnym spowolnieniem i rosnącą presją kosztową. Wpływ na sytuację mają przede wszystkim wysokie koszty energii, transportu i wynagrodzeń, a także utrzymujące się wysokie stopy procentowe. To przekłada się na niższy popyt na wyposażenie wnętrz, zarówno na rynku krajowym, jak i w eksporcie, szczególnie do Europy Zachodniej. Choć w czwartym kwartale 2025 roku pojawiły się sygnały lekkiego odbicia sprzedaży, rynek pozostaje niestabilny.
Przeczytaj także: Skandynawska sieć zadebiutuje w Polsce. Chce zaszczepić filozofię „hygge”
Wyniki finansowe i plan odbudowy
Dane finansowe pokazują skalę wyzwań. W 2024 roku przychody Black Red White spadły o ponad 11 proc., do poziomu około 1,2 mld zł, a strata netto wzrosła do 137 mln zł. Spółka realizuje plan poprawy wyników, który zakłada zwiększenie EBITDA o około 100 mln zł do końca 2026 roku, dalszą optymalizację kosztów oraz rozwój sprzedaży krajowej i eksportowej. Firma podkreśla, że posiada zabezpieczone finansowanie i pracuje nad poprawą płynności. Prezes Dariusz Formela wskazuje, że proces zmian jest wymagający, ale konieczny dla utrzymania stabilności w długim okresie.
Polski konkurent Ikei zmienia model działania
Black Red White od blisko 35 lat należy do najważniejszych graczy na rynku wyposażenia wnętrz w Polsce. Firma rozwija sieć sprzedaży, współpracuje z partnerami handlowymi i eksportuje produkty do ponad 40 krajów. Dziś jednak, podobnie jak cała branża, musi dostosować się do nowych realiów rynkowych. Restrukturyzacja, automatyzacja i koncentracja produkcji mają być fundamentem odbudowy rentowności i utrzymania konkurencyjności wobec globalnych sieci.
Przeczytaj również: Myśleli, że to koniec. Klienci zebrali 19 milionów euro i uratowali kultową markę

FAQ
Black Red White – co to za firma?
Black Red White to jeden z największych producentów i dystrybutorów mebli w Polsce, działający od ponad 30 lat. Firma posiada rozbudowaną sieć sprzedaży i eksportuje swoje produkty do ponad 40 krajów, należąc do kluczowych graczy w europejskim sektorze wyposażenia wnętrz.
Czy inne firmy meblarskie w Polsce też zwalniają pracowników?
Tak — zwolnienia w Black Red White wpisują się w szerszy trend. W ostatnich miesiącach redukcje zatrudnienia ogłosiły m.in. zakłady produkujące dla Ikei oraz firmy takie jak Steinpol czy Zorka. W niektórych przypadkach dochodzi także do całkowitego zamykania fabryk.
Dlaczego branża meblarska przechodzi trudny okres?
Sektor mierzy się jednocześnie z kilkoma wyzwaniami: spadkiem popytu w Europie, wysokimi kosztami energii i surowców oraz droższym finansowaniem. Meble nie są produktem pierwszej potrzeby, dlatego konsumenci często odkładają ich zakup w czasie niepewności gospodarczej.
Jak poważny jest kryzys w branży meblarskiej?
Skala problemów jest znacząca. W ciągu ostatnich dwóch lat w branży ubyło nawet kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy, a zadłużenie firm sięga setek milionów złotych. Jednocześnie sektor notuje spadki lub stagnację już trzeci rok z rzędu, co pokazuje, że mamy do czynienia nie z chwilowym spowolnieniem, lecz głębszą zmianą rynkową.
