„Po co komu garnitur? Z tej branży zostały zgliszcza”

140
źródło: Unsplash

Klient przyzwyczaił się, że frajerstwem jest zakup garnituru w pierwszej cenie z metki i nikt nie miał odwagi, by spróbować go od tego odzwyczaić. Rozpieścili nas sami producenci.Większość marek skupia się w swoich komunikatach reklamowych na rzekomych superokazjach typu „tylko do poniedziałku…”, a w poniedziałek okazuje się, że promocja trwa nadal, tylko pod inną nazwą i tym razem „tylko do czwartku…”. Takie manipulacje stały się bardzo powszechne – zauważa Michał Kędziora.

Pandemia miała szansę nieco wyprostować ten rynek, bo szczególnie w niskomarżowym segmencie i tak konkurencyjnym otoczeniu wyprzedawanie za bezcen to wielkie ryzyko. Stało się wręcz odwrotnie” – wyborcza.pl

CZYTAJ WIĘCEJ