Jak oznaczać treści reklamowe w mediach społecznościowych? Są rekomendacje UOKiK

Obowiązek oznaczenia treści reklamowych w mediach społecznościowych istnieje już od dawna, jednak często był ignorowany. Niejednokrotnie posty sponsorowane nie były odpowiednio podpisywane przez influencerów, co mogło wprowadzać obserwujących w błąd. Teraz UOKiK postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. 26 września zaprezentował dokument, w którym zebrał wszystkie rekomendacje odnośnie właściwego oznaczania współprac – zarówno płatnych, jak i wszystkich innych.

Rekomendacje UOKiK odnośnie oznaczania reklam w mediach społecznościowych

W 2022 roku UOKiK postanowił lepiej przyjrzeć się działaniom zarobkowym influencerów, którzy często – mimo istniejącego obowiązku – nie oznaczali postów, relacji czy filmów sponsorowanych, bądź robili to w nieodpowiedni sposób. Warto przypomnieć, że w czerwcu tego roku pierwsze osoby ukarano wysokimi karami pieniężnymi sięgającymi kilkudziesięciu tysięcy złotych. Za brak udzielenia informacji i przedstawienia dokumentów, po które zgłosił się Urząd, odpowiedzieli m.in. Maffashion, Kruszwil czy Marcin Dubiel.

Oznaczenia postów sponsorowanych przez osoby działające w sieci zawsze budziły wątpliwości. Jak bez nich internauta ma odróżnić reklamę od zwykłego polecenia? Dziś chyba mało który użytkownik social mediów wierzy jeszcze, że produkt promowany nachalnie na co drugiej (nieoznaczonej) relacji influencera to rzeczywiście szczera rekomendacja. Jednak dopóki post nie zostanie poprawnie oznaczony, intencje twórcy mogą pozostać jedynie w sferze domysłu obserwatorów. Warto jednak podkreślić, że odbiorcy zasługują na informację o tym, czy ktoś za polecenie produktu i zachęcenie do jego kupna wziął pieniądze (bądź otrzymał inne korzyści) czy nie.

Przeczytaj również: Ile za post na Instagramie zarabiają najwięksi influencerzy? Te kwoty zwalają z nóg

Prawidłowe oznaczanie postów reklamowych – najważniejsze punkty

Darmowy dokument opublikowany przez UOKiK był częściowo tworzony we współpracy z influencerami. Według wielu osób rozwiewa on wszelkie wątpliwości. Oto kilka z najważniejszych zaleceń odnośnie prawidłowego oznaczania współprac.

  1. Oznaczenia nie mogą wprowadzać odbiorców w błąd. Magiczne słowo “współpraca” nie wystarczy, ponieważ nie podkreśla faktu uzyskania przez influencera korzyści materialnej z tytułu publikacji. Co więcej, oznaczenie nie może być nieczytelne, czyli np. niewielkie, w kolorze tła, ukryte w rogu relacji i trudne do zauważenia.
  2. Oznaczenia powinny być sformułowane pełnymi słowami, w języku polskim. AD, commercial, collabo, collaboration – te i inne tego typu słowa mogą nie być jasne dla odbiory.
  3. Rekomendowane określenia to m.in. “współpraca reklamowa”, “współpraca płatna”, “reklama”, “materiał reklamowy” czy “materiał sponsorowany”. Oznaczenie powinno być widoczne, zrozumiałe i wskazywać na komercyjny charakter współpracy.
  4. Prezent lub paczka PR również wymaga oznaczenia, np. “prezent”. ALE – to oznaczenie jest właściwe jedynie, gdy paczkę od danej firmy dostanie się po raz pierwszy. Jeżeli influencer ponownie otrzyma od marki prezent, który będzie chciał pokazać swoim odbiorcom, musi go oznaczyć już jako materiał reklamowy.
  5. Testowanie produktów, bądź otrzymanie darmowego zaproszenia na wydarzenie, również powinno być oznaczone.
  6. Zgodnie z rekomendacjami posty/relacje/filmy powinny posiadać dwupoziomowe oznaczenie. Co to oznacza? O reklamie należy informować nie tylko w treści posta czy na zdjęciu/filmie, ale również z wykorzystaniem funkcjonalności platformy (systemowe oznaczenie współpracy płatnej, sponsora).
  7. Jeżeli influencer posiada własną markę i promuje ją oraz jej produkty na swoim prywatnym profilu (a nie tylko na firmowym) również musi poinformować o tym obiorców, np. przez słowo AUTOPROMOCJA.
  8. Złota zasada, która jest umieszczona w dokumencie jest prosta – masz wątpliwości? OZNACZ.

Dokument stworzono w bardzo czytelny oraz zrozumiały sposób. Zawiera dużo przykładów, dlatego też nikt nie powinien mieć problemu z przyswojeniem zawartych w nim treści. Zarówno twórcy, jak i odbiorcy, mogą pobrać go za darmo TUTAJ. Już od jakiegoś czasu można zaobserwować, że duże konta, które wcześniej dość enigmatycznie oznaczały współprace, teraz robią to we właściwy sposób. Być może dopiero kary finansowe okazały się dla twórców na tyle dotkliwe, że postanowili być fair w stosunku do internautów. Czy to chwilowy zryw czy praktyka, która wejdzie wszystkim w krew? Czas pokaże.

Newsletter

FASHION BIZNES