Co się dzieje z ulicami handlowymi skoro Ikea wykupuje prawo najmu po Topshop na Oxford Street

319
unsplash.com
źródło: Unsplash

Szwedzki gigant meblowy jest znany i doceniany na całym świecie. Nikogo nie dziwi więc fakt rozrastania się firmy. Tym razem zarząd sieci Ikea zdecydował się na wykupienie powierzchni przy jednej z najważniejszych londyńskich ulic – Oxford Street.

Jak podaje React News, Ikea zdecydowała się zakupić flagowy sklep marki Topshop w Londynie, znajdujący się tam od 1994 roku. Firma miała zapłacić 385 mln funtów za powierzchnię 900 000 metrów kwadratowych. Dodatkowo, sieć meblowa zakupiła także sąsiadujące z Topshopem NikeTown oraz sklep Vans.

Ikea swoją ofertą pobiła rzekomo m.in. Stefana Perssona, szwedzkiego miliardera, a także właściciela grupy H&M.

Wpływy ze sprzedaży mają zostać przeznaczone na zwrot kosztów pożyczkodawcy Apollo Capital Management oraz na zabezpieczenie programu emerytalnego Arcadia Group.

Tworzymy nową odsłonę Ikea, która będzie jeszcze bardziej przystępna cenowo, dostępna i zrównoważona.” – podała do informacji rzeczniczka Ikea w Wielkiej Brytanii i Irlandii – “W ramach naszych planów ułatwień dostępu w Wielkiej Brytanii i Irlandii nieustannie poszukujemy nowych sposobów na lepsze zaspokojenie potrzeb naszych klientów. Obejmuje to inwestowanie w naszą ofertę online, przebudowę i adaptację istniejących sklepów Ikea. Będziemy odkrywać różne formaty i lokalizacje w ramach nowego podejścia w centrum miasta. Na bieżąco dokonujemy przeglądu naszej strategii ekspansji, ale na razie nie planujemy się nią dzielić”.

Należy zwrócić uwagę, że wejście Ikea na Oxford Street odbędzie się w ciężkich dla zakupów stacjonarnych czasach. Na skutek pandemii sklepy Next, River Island oraz Gap zamknęły swoje drzwi dla klientów na wspomnianej ulicy. Szwedzka firma także została dotknięta następstwami obostrzeń. W zeszłym roku zmuszona była zamknąć swój sklep w Coventry, oraz dwa mniejsze oddziały w Londynie.

>>> Czytaj także: Przeceny nawet do -70% w sklepie Łukasza Jemioła- czy taki marketing wyprzedażowy opłaca się markom