Ołów w ubraniach dziecięcych z fast fashion. Ubrania dla niemowląt w delikatnych kolorach zawieszone na wieszakach w pokoju dziecięcym. Choć wyglądają bezpiecznie, badania sugerują, że nawet odzież dla najmłodszych może zawierać niebezpieczny ołów. To podkreśla znaczenie kontroli jakości i składu materiałów.

Niepokojące wyniki badań. W ubraniach dziecięcych z fast fashion wykryto niebezpieczną substancję

Tanie ubrania dla dzieci mogą kryć coś więcej niż tylko niską jakość. Wstępne badania pokazują, że część odzieży typu fast fashion zawiera ołów – substancję toksyczną nawet w niewielkich ilościach. Problem dotyczy szczególnie kolorowych ubrań i może mieć realne konsekwencje dla zdrowia najmłodszych.

W tym artykule przeczytasz:

  • gdzie wykryto ołów w ubraniach dziecięcych,
  • które kolory i elementy mogą być najbardziej ryzykowne,
  • dlaczego ołów trafia do tkanin,
  • jakie skutki zdrowotne może powodować.

Ołów w ubraniach dziecięcych. Wyniki badań budzą niepokój

Jak ogłoszono podczas konferencji ACS Spring 2026 w Atlancie, wstępne badania prowadzone przez Kamilę Deavers wykazały obecność ołowiu w dziecięcych ubraniach sprzedawanych przez popularnych detalistów. Naukowcy przetestowali 11 koszulek w różnych kolorach – od czerwieni i żółci po niebieski i szary.

Każda z badanych próbek przekraczała dopuszczalny limit ołowiu wynoszący 100 ppm dla produktów dziecięcych w USA. To sygnał, że problem może mieć szerszy charakter i nie ogranicza się do pojedynczych przypadków czy marek.

Przeczytaj też: Niebezpieczna biżuteria z importu. Kontrola ujawniła obecność rakotwórczych substancji

Intensywne kolory pod lupą. Skąd bierze się ołów w tkaninach?

Badacze zauważyli, że wyższe poziomy ołowiu częściej występowały w ubraniach o intensywnych barwach, takich jak czerwony, żółty czy różowy. Jednym z powodów może być stosowanie związków ołowiu, np. octanu ołowiu, jako taniego sposobu na utrwalenie barwników i uzyskanie trwałych, wyrazistych kolorów.

Wcześniej problem dotyczył głównie metalowych elementów ubrań, takich jak zamki czy guziki. Nowe dane wskazują jednak, że ołów może znajdować się bezpośrednio w tkaninach, co znacząco zwiększa ryzyko kontaktu z nim.

„Produkcja tekstyliów znacznie się różni w zależności od partii, składu materiału, formuły barwnika oraz warunków przetwarzania. Trudno wyciągnąć uniwersalny wniosek wyłącznie na podstawie koloru, tkaniny i ich rodzaju. Zaobserwowana zmienność sugeruje, że obecność ołowiu jest wieloczynnikowa, a nie wynika z jednej konkretnej cechy”

– podkreśla Kamila Deavers w rozmowie z Newsweekiem.

Rząd jaskrawych, wielokolorowych ubrań dziecięcych w stylu fast fashion. Intensywne barwy i nadruki mogą wiązać się z użyciem substancji zawierających ołów. Fotografia pokazuje, jak popularne i dostępne mogą być potencjalnie ryzykowne tekstylia.
fot. Unsplash

Dzieci najbardziej narażone. Nawet krótki kontakt ma znaczenie

Największe ryzyko dotyczy dzieci poniżej 6. roku życia, które są szczególnie wrażliwe na działanie metali ciężkich. Dodatkowo mają tendencję do wkładania ubrań do ust, co może prowadzić do bezpośredniej ekspozycji.

W symulacjach laboratoryjnych wykazano, że nawet krótkotrwałe żucie materiału może prowadzić do przekroczenia dziennego limitu spożycia ołowiu. W dłuższej perspektywie taka ekspozycja może podnosić poziom ołowiu we krwi do poziomów wymagających kontroli medycznej.

Ołów może pozostać w ubraniach nawet po praniu. Skutki mogą być poważne i długofalowe

Eksperci zwracają również uwagę, że standardowe pranie nie usuwa skutecznie ołowiu z tkanin. Co więcej, istnieje ryzyko przenoszenia zanieczyszczeń na inne ubrania podczas prania, co dodatkowo komplikuje sytuację. To oznacza, że nawet regularna pielęgnacja odzieży nie gwarantuje eliminacji potencjalnego zagrożenia.

„Większość naturalnych detergentów nie zawiera fosforanów, co oznacza, że nie usuwają ołowiu z odzieży”

– mówi Deavers.

Dlaczego to problem? Ołów jest uznawany za substancję szkodliwą na każdym poziomie ekspozycji. Może prowadzić do:

  • problemów behawioralnych,
  • uszkodzeń mózgu i układu nerwowego,
  • zaburzeń rozwoju u dzieci,

Największe zagrożenie dotyczy właśnie najmłodszych, u których organizm jest szczególnie podatny na działanie toksyn.

Kolorowe ubrania dziecięce na wieszaku, w tym intensywnie żółte i wzorzyste elementy. To właśnie takie barwne tkaniny są wskazywane w badaniach jako potencjalne źródło ołowiu w odzieży. Zdjęcie ilustruje problem chemikaliów stosowanych przy utrwalaniu intensywnych kolorów.
fot. Unsplash

Ołów w ubraniach dziecięcych. Czy fast fashion będzie musiało się zmienić?

Badacze podkreślają, że problem ołowiu w ubraniach dziecięcych może wynikać z presji kosztowej charakterystycznej dla fast fashion. Tanie metody produkcji, w tym stosowanie określonych związków chemicznych, pozwalają obniżać ceny, ale mogą wiązać się z ryzykiem zdrowotnym.

Jednocześnie istnieją bezpieczniejsze alternatywy dla utrwalania barwników, jednak ich wdrożenie wiąże się z wyższymi kosztami. Bez nacisku ze strony konsumentów i regulatorów zmiany mogą postępować powoli.

Sprawdź też: Szokujące wyniki badań. W produktach z Shein i Temu znów wykryto niebezpieczne substancje

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego ołów jest niebezpieczny dla dzieci?

Może uszkadzać mózg i układ nerwowy oraz powodować problemy z rozwojem i zachowaniem.

Jak ołów trafia do ubrań?

Najczęściej pochodzi z barwników i chemikaliów używanych przy produkcji, zwłaszcza przy intensywnych kolorach.

Czy pranie usuwa ołów z odzieży?

Nie – zwykłe pranie nie usuwa ołowiu i może przenosić go na inne ubrania.

Które ubrania są najbardziej ryzykowne?

Najczęściej te bardzo kolorowe oraz tania odzież typu fast fashion.

Jak zmniejszyć ryzyko?

Wybierać ubrania z certyfikatami, unikać intensywnych kolorów i nieznanych marek oraz prać nowe rzeczy przed użyciem.

 

Zdjęcie główne: Unsplash

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.