„Z powodu pandemii koronawirusa Europa tonie w używanych ubraniach”

823
źródło: Unsplash

Jak powiadają, śmieci jednego są skarbem drugiego – niestety nie dotyczy to stosów ciuchów wyrzucanych w czasie lockdownu spowodowanego pandemią – piszą Eline Schaart i Louise Guillot z POLITICO.

Zbiórka używanej odzieży i handel nią to duża branża gospodarki, dzięki której stale rosnąca sterta produkcji globalnego przemysłu odzieżowego nie trafia wprost na wysypiska czy do spalarni – dziś jednak, a wczasach pandemii i związanych z nią ograniczeń, cały ten system po prostu się rozpada.

– W ciągu tygodnia od rozpoczęcia lockdownu zabrakło nam materiału (czyli przekazanych używanych ubrań i tekstyliów – red.), aby utrzymać produkcję w naszym zakładzie – powiedział Jean-Mayeul Bourgeois, dyrektor francuskiej firmy Gebetex z siedzibą w Normandii, która zbiera używaną odzież i sortuje ją do ponownego wykorzystania lub recyklingu. – Zbiórka musiała zostać wstrzymana, co za tym idzie stanęła także sortownia i nasze obroty bardzo szybko spadły do zera” – wiadomosci.onet.pl

CZYTAJ WIĘCEJ„]CZYTAJ WIĘCEJ[/button]