Jak ubrać się na letnie festiwale?

214

Trendy festiwalowe to obecnie gorący temat. Lato rozpoczęło się na dobre, a to oznacza początek festiwalowego maratonu. Muzyczne, filmowe, artystyczne. Od dawna te letnie imprezy to nie tylko okazja do „ukulturalnienia”, ale także prawdziwy pokaz mody. Zapomnijcie o spranych szortach i ubłoconych kaloszach, oto co na festiwalach noszą fashioniści.

Po pierwsze – ekologia!

Rok 2019 zdecydowanie można określić rokiem mody zrównoważonej. Ciężko znaleźć w historii inny równie „ekologiczny okres”, trudno więc się dziwić, że dominujący już trend sustainability dotyczy także festiwali. I dobrze! Bo gdzie indziej szerzyć trendy jeżeli nie na imprezach masowych?

Bye bye glitter

Pierwszy z brzegu przykład pozytywnych zmian to zakaz dotyczący… brokatu. Kiedyś obowiązkowy element każdej stylizacji – czy to na butach, czy jako dekoracja w makeupie, dzisiaj odchodzi do lamusa. Pomagają w tym organizatorzy festiwali, zabraniając wchodzić na teren imprezy w brokacie. Od 2021 roku podobne zasady obowiązywać mają na ponad 60 brytyjskich festiwalach. Rezygnując z brokatu ratujesz nie tylko siebie, ale i planetę. To w końcu w większości przypadków… zwykły plastik, jedynie drobno zmielony. Już sama myśl powoduje, że na brokat patrzę ze wstrętem. Dla jego największych fanów mam jednak dobrą wiadomość:

Dekoracja twarzy brokatem nie zniknie, ale więcej osób odwiedzających festiwal będzie szukało przyjaznych dla planety wersji, takich jak biodegradowalne wersje sprzedawane przez In Your Dreams i The Gypsy Shrine – przyznaje Emily Gordno-Smith, dyrektor ds. produktu w firmie Stylus zajmującej się analizą trendów.
Wypożyczalnia? To może być to!

Nowa impreza = nowe ubranie? Te czasy już minęły. Podświadomie czujemy, że kupowanie „na raz” jest nie tylko bardzo nieekologiczne, ale dzisiaj po prostu już nie wypada… Jeżeli jednak w Waszych szafach na próżno szukać ubrań odpowiednich na szaleństwa pod sceną czy popremierowe bankiety, z pomocą mogą przyjść najbliżsi lub – zdobywające coraz większą popularność w Polsce – wypożyczalnie ubrań. Znajdujesz odpowiednią rzecz, zamawiasz, wkładasz na imprezę i zwracasz. Ubranie wraca do „bazy” i czeka na kolejnego wielbiciela. Wybór jest olbrzymi – od kolekcji z wybiegów (może niekoniecznie na Opener’a, ale na Summer Jazz Festival jak najbardziej), przez perełki z sieciówek czy kolekcje vintage. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Jeżeli nie wypożyczalnia to może szafy najbliższych? Siostra, mama, przyjaciółka – z pewnością chętnie otworzą przed Wami swoje garderoby. A to daje zupełnie nowe pole do popisu. W końcu dwie, trzy, a nawet cztery szafy (zakładając, że każda z nich chciałaby wziąć udział w tym ekomodowym projekcie) to niezły wybór.

Sharing economy  – oto co dzisiaj jest w modzie!

Zakupy?

Kupowanie nowych ubrań wyłącznie z okazji zbliżającej się imprezy, to w 99% przypadków zły pomysł. Kolekcje typowo festiwalowe są pomyślane tak, że wyjście w nich poza obszar imprezy to lekko ryzykowne rozwiązanie. Top z siateczki, srebrne szorty, buty na platformie i miniplecaczek ze sztucznej skóry. Na imprezie może i się obroni, ale już w codziennym życiu będzie gorzej. I mam na myśli wyłącznie pojedyncze elementy tej ekstrawaganckiej stylizacji…

View this post on Instagram

AND THATS SHOWBIZ FOLKS

A post shared by Emma Willey (@emma.willeyy) on

Jeżeli jednak ani własna szafa, ani zaprzyjaźnione garderoby nie dostarczają ciekawych opcji, nie macie też ochoty korzystać z wypożyczali, a zakupy stają się ostatnią możliwością, zróbcie je z głową. Czyli jak?

… z drugiej ręki

Propozycje są dwie. Pierwsza to zakupy w second-handach, vintage shopach, czy za pośrednictwem aplikacji do sprzedaży i wymiany ubrań. Wybór jest ogromny, a ceny zróżnicowane. Szanse, że spotkamy kogoś ubranego tak samo są niewielkie, a na to, że upolujemy rzecz wyjątkową wprost przeciwnie.

Zakupy – inwestycje

Inna opcja to zakupy jedynie pośrednio związane z imprezą, na którą się wybieramy. Chodzi o tzw. statement pieces. Rzeczy, na które jesteśmy w stanie wydać więcej – płacąc za wyjątkowy design czy wysoką jakość (a najlepiej jedno i drugie). Buty, które posłużą nam przez wiele sezonów i nadadzą się zarówno na festiwalowe imprezowanie, jak i do pracy. Przeciwdeszczowy płaszcz – do noszenia przez cały rok, jeden na całe życie – idealny na niepewną wakacyjną pogodę. A może porządny plecak – klasyczny, na każdą okazję, który pomieści wszystko, czego w danej chwili potrzebujemy?

To tyle jeżeli chodzi o największy tegoroczny trend, czyli modę zrównoważoną. Wiadomo już jak (nie) kupować, przejdźmy więc do stylizacji. Co będzie królowało na tegorocznych festiwalach?

Trendy festiwalowe 2019

Pozostając w temacie sustainability, dobra wiadomość jest taka, że trendy festiwalowe mocno czerpią z głównych trendów modowych obecnego sezonu, są więc duże szanse, że stylizacje możecie zbudować z tego, co już macie w szafach.

Neon/Fluo

W mniejszych ilościach zaczął pokazywać się na wybiegach, a zaraz potem w sklepach już w ubiegłym roku. Ten rok natomiast zdecydowanie należy do neonu. I to nie tylko w dodatkach. Kolory fluo od stóp do głów królowały na pokazach, a patrząc na zdjęcia streetstyle, całkiem nieźle przyjęły się także na ulicach.

źródło: harpersbazaar.com

Odważni mogą spróbować z total lookiem – z pewnością nie pozostaną niezauważeni. Dla wszystkich, którzy nie chcą świecić z oddali, dobrą propozycją mogą być neonowe akcenty. Fluo top, spódnica, sneakersy czy nerka. Istnieją duże szanse, że któraś z tych rzeczy jest już w Waszej szafie. Jeżeli tak – neon trend możecie odhaczyć.

Jeans dobry na wszystko

Denim to jedna z tych rzeczy, która znajduje się niemal każdej szafie. Przez wiele lat prawnie niezauważany, klasyk, który ratuje każdą stylizację. Od kilku sezonów zaobserwować można wyjątkowe zainteresowanie denimem ze strony projektantów.

źródło: denimdudes.com

Tegoroczny pomysł na mocno już opatrzone jeansy? Tie-dye. W wielu kolorach, niepowtarzalnych wzorach, a dodatkowo jeszcze w wersji jeansowej. Trochę hippie, za to totalnie w klimacie letniego festiwalu.

View this post on Instagram

back! ??? day one

A post shared by Gigi Hadid (@gigihadid) on

Nakrapiany outfit

Grochy, kropki, kropeczki trzymają się mocno od kilku dobrych sezonów. Co prawda, w ubiegłym roku musiały ustąpić miejsca zwierzęcym printom, dzisiaj jednak nie ma wątpliwości, że to kropki właśnie wygrały tą trendową bitwę.

źródło: pinterest.com

Do przyjęcia w każdej formie – na sukience, spódnicy czy wyłącznie jako dodatek np. na opasce. Dodają świeżości i nutki romantyzmu każdej stylizacji. Too sweet jest too much? Dodaj sneakersy, kurtkę w „militarnym” stylu, bandankę na rękę i outfit wzbudzający podziw (i respekt) gotowy!

Emily Ratajkowski na imprezie towarzyszącej festiwalowi Coachella, źródło: popsugar.com
Athleisure

Gdy projektanci zaproponowali mix szafy codziennej z garderobą przeznaczoną wyłącznie na siłownie, klienci kręcili głowami. Jak w wyciętym topie i obcisłych legginsach pojawić się poza obiektem sportowym?

źródło: fashionista.com

Jak się okazało nie taki diabeł straszny jak go malują i już po kilku miesiącach trend athleisure opanował wieszaki w sklepach i nasze ulice. Przebiły się nawet spodnie-kolarki – bardzo trudny i wymagający dla sylwetki fason. Dzisiaj stylizacje bazujące na ubraniach sportowych nikogo już nie dziwią, dlatego warto pomyśleć jak je „podkręcić” w sam raz na festiwal. Może zrezygnować z total looku na rzecz wyłącznie jednej sportowej rzeczy? A może połączyć nowoczesne, sportowe kroje z modnymi w tym sezonie kwiatami? Dodać kapelusz (bucket hat?), ale zamiast nerki wybrać koralikową torebkę?

Paris Hilton i Alessandra Ambrosio na festiwalu Coachella, źródło: harpersbazaar.com
Lovebirds

 … czyli stylizacje pod znakiem matchy-matchy. Nieważne czy z chłopakiem, czy z koleżanką/kolegą/rodzeństwem. Bliźniacy pewnie mają na ten temat swoje zdanie, ale prawda jest taka, że w tym sezonie „skoordynowane” stylizacje wyprzedzają inne trendy. Jak najprościej wdrożyć je w życie? Flanelowa koszula, skórzana kurtka, dżinsowe szorty i sneakersy. Przepis na festiwalową stylizację gotowy!

View this post on Instagram

Las hermanitas came in LOUD #coachella day 1 ???

A post shared by ?????? ????? (@miriam.isabel) on

Bycie „modnym” to jak wiadomo pojęcie względne. Jednym do gustu przypadnie athleisure, inni postawią na look denimowy. Bez względu jednak na to co ubierzecie, najważniejsza jest dobra zabawa. Bo przecież o to chodzi w letnich festiwalach, prawda?

Przeczytaj również >>> Kluczowe trendy na wiosnę 2019