Według ustaleń opublikowanych przez Wyborcza.biz butik Chosen By – znany z luksusowej odzieży z drugiej ręki i obecności w środowisku celebryckim – mierzy się z poważnymi zarzutami dotyczącymi niewypłaconych środków oraz problemów z rozliczeniami z klientkami. Kobiety deklarują, że od miesięcy nie otrzymują pieniędzy za sprzedane rzeczy, a sprawy trafiają na policję i do prokuratury. W grę wchodzą kwoty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych, a skala problemu rodzi pytania o standardy funkcjonowania rynku luksusowego second-handu w Polsce.
W tym artykule przeczytasz:
- jakie zarzuty wobec Chosen By opisuje Wyborcza.biz,
- dlaczego klientki zgłaszają sprawy na policję,
- jak kryzys wpływa na zaufanie do rynku resale premium,
- co sprawa mówi o odpowiedzialności marek luksusowych.
Od butiku premium do kryzysu zaufania
Chosen By przez lata budowało wizerunek selektywnego butiku, do którego trafiają luksusowe rzeczy znanych marek. Model opierał się na komisie – klientki oddawały ubrania, butik sprzedawał je i wypłacał środki po potrąceniu 30-procentowej prowizji.
Jak opisuje Wyborcza.biz, rzeczywistość zaczęła rozmijać się z deklaracjami. Jedna z cytowanych przez serwis klientek mówi o zaległych wypłatach sięgających blisko 50 tys. złotych. Co więcej, część jej rzeczy została – bez uzyskania zgody – przekazana do sprzedaży w Moliera2, co pogłębiło poczucie utraty kontroli nad powierzonym majątkiem.
„Nie zostałam nawet zapytana o zgodę. Właścicielka Chosen By zapewniła jednak, że dzięki temu moje rzeczy szybciej się sprzedadzą i poprosiła, by dać jej dwa miesiące”
– mówi klientka w rozmowie z redakcją serwisu Wyborcza.biz.
Może Cię zainteresować: Lawina skarg na markę Stone Skirts. Klientki walczą o zwrot pieniędzy
Zarzuty o nieprawdziwe potwierdzenia przelewów
Z relacji cytowanych przez Wyborcza.biz wynika, że właścicielka Chosen By wysyłała nieprawdziwe potwierdzenia przelewów. Faktycznie wypłacona została jedynie część należności – w przypadku wspomnianej wyżej klientki było to 3 tys. złotych wobec znacznie wyższej kwoty.
W związku z tym część klientek skierowała sprawy na policję i do prokuratury, wskazując na wielomiesięczne problemy z rozliczeniami oraz brak skutecznej komunikacji ze strony butiku.
Problem dotyczy również kupujących
Kryzys nie ogranicza się wyłącznie do modelu komisu. Wyborcza.biz opisuje także przypadki kobiet, które dokonały zakupów w Chosen By, a następnie dokonały zwrotu towaru, nie otrzymując pieniędzy. I to mimo upływu ustawowego terminu. To pokazuje, że problem obejmuje cały łańcuch transakcyjny – zarówno sprzedające, jak i kupujące.
„Firma poinformowała, że przeleje pieniądze w ciągu 14 dni. Po upływie tego okresu przelewu nie było, więc skontaktowałam się z Chosen By. Skierowano mnie do pani Karoliny. Ta przepraszała, obiecywała, że już, zaraz, natychmiast pieniądze będą. Nie ma ich do dzisiaj”
– komentuje cytowana przez serwis kupująca.
Gdy deklaracje nie znajdują potwierdzenia w praktyce
Jednocześnie w przestrzeni publicznej pojawia się odmienna narracja. Jedna ze znanych dziennikarek deklaruje, że nie miała problemów ze współpracą z Chosen By i podkreśla profesjonalizm butiku. Tymczasem, jak opisuje Wyborcza.biz, równolegle z narastającymi zarzutami zaczęły znikać krytyczne komentarze publikowane przez klientki w mediach społecznościowych marki. Mimo deklaracji właścicielki, że butik działa transparentnie i nie usuwa negatywnych opinii, skasowano niemal wszystkie krytyczne wpisy, a możliwość dodawania nowych została ograniczona.
Ten kontrast – pomiędzy oficjalnym komunikatem a rzeczywistym sposobem zarządzania kryzysem – pogłębił poczucie braku przejrzystości i dodatkowo osłabił wiarygodność marki w oczach części odbiorczyń.
Rynek luksusowego second-handu – co dalej?
Sprawa Chosen By staje się dziś istotnym sygnałem dla całej branży resale w Polsce. Zaufanie staje się podstawowym kapitałem rynku premium, a brak transparentności operacyjnej uderza nie tylko w jedną markę, lecz w cały segment budujący swoją pozycję na odpowiedzialnej modzie i idei obiegu zamkniętego.
Zobacz: Najlepsze second-handy w Warszawie
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
