PODSUMOWANIE: #CPHFW dyktuje trendy. Nie tylko w modzie

406

GANNI, czyli NIEDOSKONAŁOŚĆ

Najbardziej oczekiwany pokaz imprezy. Ganni, marka której sława wykracza daleko poza granice Danii, w tym sezonie postanowiła podkreślić miłość do naszej planety. Były kwiaty, wzory zwierzęce i moro. Skóry, wełny i jedwabie. Jednym słowem – zbliżenie z naturą. Podobnie jak u Bahnsen także Ganni, postawiło na ciemne kolory, co w przypadku tej marki jeszcze bardziej zaskakuje. W otoczeniu zaciemnionego wybiegu i wyświetlanych za modelkami zdjęć fotohgrafki Ami Vitale prezentacja nabrała nieco mrocznego charakteru. Prawdopodobnie nie była to najlepsza kolekcja Ganni, skoro po pokazie wszyscy mówili wyłącznie o skandalu ze zdjęciami. Fotografie dziewczynek i kobiet z krajów zmagających się z ubóstwem, stanowiące tło dla drogich, luksusowych ubrań, były – delikatnie mówiąc – co najmniej nie na miejscu.

W wywiadzie dla „The Independent” marka tłumaczyła:

W Ganni zawsze naszą misją jest celebrowanie kobiet na całym świecie. Podczas pokazu Ganni FW19 czerpaliśmy inspirację z piękna życia na Ziemi i chcieliśmy przedstawić różnorodność naszej planety.

Cel wydawał się szczytny, wykonanie niestety nie bardzo trafione. Marka jednak szybko zrozumiała swój błąd, przeprosiła i obiecała poprawę.

modelka Ganni a w tle zdjęcia Ami Vitale, źródło: independent.co.uk
kobiety na zdjęciach Vitale grały pierwsze skrzypce na pokazie, źródło: independent.co.uk
miks printów czyli typowe Ganni, źródło: copenhagenfashionweek.com
kamuflaż w pełni, źródło: copenhagenfashionweek.com
źródło: copenhagenfashionweek.com