Nowa twarz Johna Galliano, pokaz wiosna-lato 2016

901
fot. vogue.co.uk

Paris Fashion Week nie byłby taki sam bez Johna Galliano, podziwianie jego kolekcji to czysta przyjemność. Z sezonu na sezon obserwujmy transformację artysty: koniec z poprawnością Givenchy, koniec z teatrem Diora, przyszedł czas na punkową subtelność samego Galliano.

Pokaz odbył się na terenie Palais de Tokyo, czyli w budynku dedykowanym sztuce współczesnej. Lokalizacja ta znajduje się nad samą Sekwaną, niedaleko wieży Eiffla, co było dodatkową atrakcją. Na pokazie pojawiły się tłumy, w tym legendarna dziennikarka modowa Suzy Menkes („Vogue”) oraz wiele osób z Azji i Afryki, co jest zjawiskiem typowym dla paryskiego, najbardziej prestiżowego tygodnia mody na świecie.

W rytmie „Twist and Shout” marka John Galliano zmienia swoją twarz. Kierunkiem jest moda bardziej przystępna, ready-to-wear, a przede wszystkim w duchu brytyjskich trendów. Bill Gaytten pokazał lekkie, romantyczne sukienki, przezroczystości, falbany, groszki. Poza tym kurtki z ćwiekami i flagą UK. Rzeczy nadające się do noszenia od zaraz, a nie dzieła sztuki niedostępne dla mas.

Krok oceniamy jako bardzo dobry – tego właśnie potrzebowały fanki marki. Powiewu świeżości, dziewczęcego i punkowego stylu prosto z Wielkiej Brytanii. Inaczej mówiąc, zmiany Galliano poprawnego na bardziej zbuntowanego, wyzwolonego, który pokazuje swoją prawdziwą twarz.

Dziękujemy agencji WAWFashion, dzięki której mogliśmy i my brać udział w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Autor: Agata Strójwąs