WYWIAD: „Bardzo trudno jest wszystko robić samemu” – Sylwia Antoszkiewicz LOUS

1580
„Retrospective” LOUS SS 2017, Fot. Piotr Sitarsky
„Retrospective” LOUS SS 2017, Fot. Piotr Sitarsky

Marka LOUS na stałe wpisała się w minimalistyczny nurt w polskiej modzie. To prostota, ale wyrafinowana. Jej założycielka, Sylwia Antoszkiewicz, wypełnia bardzo kobiecą niszę na rynku i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom polskich dziewczyn. Posiadanie własnego biznesu może być jednak bardzo drenujące i wykańczające. Kilka miesięcy temu Sylwia postanowiła zrobić przemeblowanie w firmie, pozbywając się resztek kolekcji, dawnych mebli i tym samym stawiając znak zapytania: co dalej z marką LOUS? Nic bardziej mylnego.

Wiele zmian ostatnio u Ciebie. W pewnym momencie miałam wrażenie, że rezygnujesz z firmy.

W tej branży są lepsze i gorsze momenty, samodzielne prowadzenie dwóch firm może dać się we znaki. Ja miałam swój moment krytyczny jesienią ubiegłego roku, czułam się zmęczona, właściwie skrajnie wyczerpana i wypalona. Musiałam wyhamować na chwilę w mojej domowej dżungli zen i zastanowić się co dalej. Uznałam, że nie dam rady dłużej sama wszystkiego ciągnąć, potrzebuję partnera w LOUS. Od stycznia jest ze mną Basia – poza wniesieniem nowej energii i entuzjazmu – Basia zdjęła ze mnie połowę pracy, odpowiedzialności i obowiązków. Dokładnie tego potrzebowałam i ja, i LOUS.

Jakieś konkretne przemyślenia i postanowienia na przyszłość?

Najważniejsze to to, że bardzo trudno jest robić wszystko samemu. Konfrontacja z tym prostym wnioskiem bardzo wiele zmieniła w moim podejściu do pracy. Mam wrażenie, że od pół roku wszystko wskakuje na swoje miejsce, to jest super proces, którego nie chce przyspieszać. Nie oglądam się na innych, robię swoje.

Moda to trudny kawałek chleba?
Wiesz co, zewsząd słyszę, że moda to trudny biznes. Prawda jest taka, że każdy biznes jest trudny, nie ma łatwych rozwiązań instant. Przyzwyczailiśmy się obserwować szybkie sukcesy i każdy chyba myśli, że tak to działa. Owszem, zdarza się! Ale zazwyczaj prowadzenie swojej firmy, bez względu na to, w jakiej branży, to jest po prostu orka na ugorze. Im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas, unikniemy rozczarowań i niepotrzebnych frustracji. Po pięciu latach prowadzenia LOUS wiem, że najważniejsza jest wytrwałość. Cierpliwość, odporność, nieustający rozwój i wiara w to, co robisz są równie istotne. Po prostu. A ja jestem, mam wrażenie, wyjątkowo uparta. Pytasz co sprawia, że nadal chcę to robić, a ja myśle – ale zaraz, jak to nadal? To dopiero 5 lat! Zapytaj mnie o to za kolejne 10.

Powstała nowa kolekcja. Czym się inspirowałaś?

Nowa kolekcja to swego rodzaju podsumowanie wszystkich projektów i konstrukcji LOUS z naciskiem na te ulubione przez nasze klientki. Można zatem powiedzieć, że to ich opinie i pragnienia były dla nas inspiracją przy jej tworzeniu.

Jak została przyjęta?

LOUS ma swoje stale powiększające się grono lojalnych klientek. To zawsze jest bardzo miłe, że czekają one niecierpliwie na kolejne projekty, popędzając nas przy tym skutecznie! Kilka modeli wyprzedało się w pierwszym tygodniu, w tym momencie trwa ich doszywanie, zatem mogę powiedzieć, że ich pojawienie się zostało przyjęte entuzjastycznie.

Gdzie możemy ja znaleźć?

Zapraszamy do pracowni LOUS przy Nowogrodzkiej 44/14, ostatnio wydłużyłyśmy godziny „urzędowania” – jak dokładnie to wygląda można sprawdzić na naszym fanpage’u. Wszystkie modele aktualne i ostatnie sztuki z poprzednich kolekcji są dostępne na naszej stronie internetowej lous.pl. Dodatkowo na showroom.pl, mustache.pl, stacjonarnie w butiku Lolly Pop na Powiślu i kilku butikach za granicą.

Rozmawiała: Ula Wiszowata

Kolekcja RETROSPECTIVE to kwintesencja wypracowanego przez lata stylu LOUS i odpowiedź na potrzeby wciąż rosnącego grona stałych klientek. Łączy w sobie kultowe już modele w odświeżonej gamie kolorystycznej z nowymi projektami, które czerpią z najlepszych dotychczas już sprawdzonych praktyk. Całość pozostaje spójna z wizerunkiem i wizją marki.

W kolekcji znajdziemy takie bestsellery jak sukienki: Puff, Nagoya, Osaka, Aven czy Air, które stały się już znakiem rozpoznawalnym marki, a także spodnie Echo, bluzkę Collar i kombinezon Clear w nowej odsłonie. Nową propozycją marki jest krótki kombinezon Cross, płaszcz Stark, kardigan Cosy Cut i oczywiście sukienki: Right Cut, Easy oraz Ready.

Kolekcja jest dostępna w butiku marki przy ul. Nowogrodzkiej 44/14 w Warszawie oraz na lous.pl.

Modelka: Orina Krajewska
Zdjęcia: Piotr Sitarsky
Make up: Agata Kalbarczyk
Włosy: Katarzyna Kajdan
Miejsce: Reduta Banku Polskiego

„Retrospective” LOUS SS 2017, Fot. Piotr Sitarsky
„Retrospective” LOUS SS 2017, Fot. Piotr Sitarsky

OGLĄDAJ DALEJ…