Nowa kolekcja Frou Frou inspirowana światem biologii molekularnej

217
fot. Grzegorz Gołębiowski

Frou Frou to delikatne, subtelne formy wyplatane ręcznie z dziesiątek, czasem setek metrów srebrnego drutu. Choć stylizowane są na ludowe, to z powodzeniem radzą sobie w miejskim tłumie.

Za marką Frou Frou stoi Jolanta Gazda, która w swojej najnowszej kolekcji postanowiła odejść trochę od tematu szydełka i zanurzyć się w świat natury w skali mikro.

Jolanta Gazda: Inspiracją do powstania kolekcji Kreski vs. Kropki był świat biologii molekularnej oraz skomplikowane struktury przestrzenne cząsteczek, tworzące wyraziste geometryczne kształty. Podobnie jak w cząsteczce atomy powiązane są ze sobą wiązaniami chemicznymi, tak i tu wyraziste linie srebrnego szkieletu zintegrowane zostały z kulistymi perłami czy bursztynami. Powstała graficzna układanka kresek i kropek, tworząca wspólny kod niczym alfabet Morse’a.

fot. Grzegorz Gołębiowski
fot. Grzegorz Gołębiowski

Do współpracy przy sesji zaprosiłam aktorkę Paulinę Chapko, z którą miałam okazję współpracować przy okazji tworzenia dla niej biżuterii do kreacji na ubiegłoroczny Festiwal Filmowy w Wenecji oraz fotografa-portrecistę Grzegorza Gołębiowskiego. Postanowiłam nie informować Grzegorza o moich inspiracjach. Chciałam, aby biżuteria sama w sobie była dla niego inspiracją. Nie chciałam też ograniczać jego wyobraźni.

fot. Grzegorz Gołębiowski
fot. Grzegorz Gołębiowski

Grzegorz Gołębiowski: Sesja dla Frou Frou, to jeden z tych moich projektów, który czuję od początku do końca. Dzięki Paulinie Chapko poznałem Jolę i tak uformowało się nasze twórcze trio. Energia popłynęła. Wspólne rozmowy w pracowni, wzajemne inspirowanie się, a na końcu – zaufanie, tak potrzebne, by nieskrępowana zakazami wyobraźnia mogła działać. Molekuły, alfabet Morse’a??? No cóż, tego mi Jola przed sesją nie powiedziała. Szukałem formy nowoczesnej, lecz niedosłownej, by zestawić ją z klasycznym portretem. Laser stał się jednocześnie scenografią i rekwizytem – określony i nieuchwytny zarazem. Do tego dawał mi tak lubiany przeze mnie element przypadkowości i improwizacji. Mimo skomplikowania technicznej strony ekspozycji tych fotografii – to musiało się udać! Dziękuję za tę sesję i już nie mogę się doczekać kolejnych, które mamy zaplanowane.

fot. Grzegorz Gołębiowski

Biżuteria: FROU FROU by Jola Gazda
   Fotograf: Grzegorz Gołębiowski (grzegorzgolebiowski.com)
Modelka: Paulina Chapko
Make-up: Maks Smyczyński
Fryzury: Aleksandra Mentel

PODZIEL SIĘ