Moda pełna światła, czyli wiosenno-letnia kolekcja LOUS

641
Kampania wizerunkowa kolekcji LIGHTS, fot. Magdalena Luniewska

Tam, gdzie mieszkam, na dalekiej północy Szkocji, kwestia światła jest centralną osią każdego dnia – wyznała kilka lat temu w swoim expose „The Question Of Lights” Tilda Swinton, muza awangardowych artystów, niegdyś modelka, przyjaciółka Davida Bowiego i organizatorka pokazów filmów niezależnych.

Sylwia Antoszkiewicz, CEO i dyrektor kreatywna marki LOUS, w kolekcji LIGHTS inspiruje się słowami Swinton i za namową brytyjskiej, nazywanej muzą dwuznaczności, aktorki przekracza dotychczasową strefę komfortu LOUS. Wychodząc od prostych elementów szuka w ubraniach metaforycznego światła, kobiecości, niejednoznaczności.

Tilda Swinton w swojej przemowie „The Question Of Lights” wygłoszonej w Galerii Rothko w Teksasie porusza tematy związane z życiem, sztuką, kinem, ale też wychowaniem dzieci i rolą kobiety we współczesnym społeczeństwie. Wybitna aktorka, wielokrotnie doceniana za oryginalny styl, opowiada o poznawaniu natury świata i światła za pomocą siedzenia w ciemności. O ryzyku, jakie trzeba ponieść wychodząc ze strefy komfortu. Ja to ryzyko poniosłam. Czuję, że dojrzałam do tego, żeby zaufać swoim decyzjom. Dlatego w tym sezonie, wychodząc od niezmiennej prostoty LOUS, otworzyłam się na kontrastowe printy i odważne konstrukcyjnie krawiectwo, które pozwala nosić ubrania z kolekcji LIGHTS na wiele sposobów.

Kolekcja LIGHTS to próba odpowiedzi na pytanie, czego do życia we współczesnej, wielkomiejskiej dżungli, potrzebuje kobieta. Dlatego LIGHTS to opowieść wielowątkowa, w której występują sukienki, płaszcze, topy, spodenki, a nawet pierwszy raz w historii marki, luźny w kroju garnitur z granatowego jedwabiu z bawełną.

LOUS wyrasta z prostoty i z filozofii miejskiego Zen, czyli poczucia, że wszystko, co nas otacza, wpływa na komfort naszego życia. Kiedy projektowałam LIGHTS, dużo czasu spędzałam w domu, w otoczeniu pokaźnej kolekcji sukulentów zwożonych do miasta z dalszych i bliższych podróży. Zrozumiałam wtedy, jak ważny jest ten mój domowy las, hodowany w samym środku Muranowa i liście, których zieleń działa na mnie kojąco. Tak powstał pomysł na nadruk z sukulentów wykonany wspólnie z młodym poznańskim artystą Radkiem Janowskim, a także koncepcja sesji zdjęciowej w ogrodzie botanicznym w Powsinie.

Twarzą kolekcji LIGHTS jest Milena Gawryluk, która ma na koncie sesje dla magazynów „ELLE” czy „K MAG”. Na sesji panował spokój i cisza, ale też pewnego rodzaju kontemplacja. Całą ekipą cieszyliśmy się, że mogliśmy na chwilę porzucić zwariowane tempo stolicy i zanurzyć się w podmiejskiej zieleni – tłumaczy Magdalena Łuniewska, autorka zdjęć do kampanii.

Światło to główny bohater kolekcji i sesji zdjęciowej. Bez światła nie moglibyśmy żyć. Nie zachodziłaby fotosynteza. Bez światła nie rosłaby moja kolekcja sukulentów. Światło, szczególnie to wewnętrzne, jest motywacją i inspiracją. Jak podkreślała w swoim expose Tilda Swinton, człowiek jest z natury sprawiedliwy, dobry i wypełniony światłem. Chciałabym, aby i taka była moja nowa kolekcja LIGHTS – tłumaczy Sylwia Antoszkiewicz.

Kolorystyka kolekcji:

  • czerń
  • biel
  • łosoś
  • granat
  • szarość

Jakości:

  • wełna
  • jedwab z bawełną
  • tkanina bawełniana
  • dzianina

Projekt nadruku w sukulenty: Radek Janowski

PODZIEL SIĘ