Emily Ratajkowski – kiedy piękne ciało i seksapil przeszkadza w karierze?

397
Emily Ratajkowski
Źródło: emrata.com

Gigi Hadid, Kendall Jenner czy Emily Ratajkowski – wszyscy znamy nowe pokolenie modelek. Głównie za sprawą dobrze prowadzonych i rozpromowanych profili w mediach społecznościowych. Dawno, dawno temu nieliczni mogli pozwolić sobie na posiadanie swoich portretów namalowanych przez wyselekcjonowany krąg artystów. Dzisiaj dzięki technologii wszyscy możemy dzielić się setkami naszych zdjęć, obserwować innych i być obserwowani. Dlatego trudno mówić o modelingu, nie wspominając przy tym o mediach społecznościowych.

Social media w modelingu

Narzędzia takie jak Snapchat czy Instagram są obecnie nieodzowną częścią biznesu, a dobrze prowadzone tworzą lukratywne źródło dochodu. Modelkom dają możliwość zaistnienia nie tylko jako bezimiennym manekinom. Sposób, w jaki wykorzystają one takie możliwości może niebywale pomóc im w karierze. A co najbardziej interesuje ich fanów? Wszystko, co ukryte za kulisami. Relacje z backstage’u sesji zdjęciowych, ulubione produkty czy potrawy. Ma to niezwykłe znaczenie dla marek, które w owej współpracy dostrzegają znakomity sposób na promocję. Im więcej followersów, tym większy zasięg, który stał się niejako wyznacznikiem sukcesu. Magazyn „Forbes” informuje, że w ostatnim roku Kendall Jenner zarobiła 10 milionów dolarów z liczbą obserwujących sięgającą 64,5 miliona. Gigi Hadid z 22,1 milionami followersów zebrała żniwo w postaci 9 milionów dolarów, zaś Cara Delevigne zarobiła 8,5 miliona dolarów z 33,2 milionami śledzących.

Czytaj również: WYWIAD: Jak odnieść sukces w modelingu? Rozmowa z modelką Michaliną Gutknecht i jej agentką Gosią Rusinkiewicz z Uncover Models

Cindy Crawford czy Kate Moss były na topie wiele lat przed światem Instagrama. Dzisiaj, jeśli ktoś chce osiągnąć sukces nie tylko w modelingu musi być obecny w mediach społecznościowych. Rola social mediów ewoluowała, a ich znaczenie w życiu zawodowym znacznie wzrosło zwłaszcza w branży modowej. Służy jako narzędzie reklamowe czy pośredniczy przy przeprowadzaniu castingów i wyławianiu nowych twarzy. Social media są nieograniczonym polem do popisu i kluczem otwierającym wiele furtek.

Emily Ratajkowski

Wśród wielu gwiazd są osoby, które przyciągają ogromną liczbę followersów, w tym Emily Ratajkowski, modelka posiadająca ponad 11 milionów obserwujących na Instagramie, a od jakiegoś czasu również aktorka. Wiemy, że jest piękna, wyzwolona i nie wstydzi się swojego ciała, dzięki któremu zdobyła sławę. Przejrzeliśmy jej biografię i przeczytaliśmy wiele wywiadów, w których Emily twierdzi, że pragnie, aby oferowano jej poważne aktorskie role. Dlaczego więc reżyserzy widzą ją wyłącznie jako symbol seksu?

Już w wieku 14 lat Emily Ratajkowski podpisała kontrakt z agencją Ford Models. Jak 90% innych modelek, które odniosły sukces, jej ciało szybko się zmieniało za co była wyśmiewana przez swoich rówieśników. Od kiedy pojawiła się w teledysku Robina Thicke pt. Blurred Lines tańcząc toples – jej kariera nabrała tempa. Małgorzata Leitner z Avant Models przyznała, że Emily świetnie wykorzystała rozgłos związany z teledyskiem i przekuła go w sukces modelingowy. Jej Instagram zyskał na popularności, a ona stała się rozpoznawalna, co zapewniło jej bardzo wysokie stawki zleceń.

Pokazy, sesje dla topowych magazynów oraz role w filmach takich jak Gone Girl oraz We are your friends sprawiły, że nazwisko Ratajkowski jest rozpoznawalne. Modelka jednak jest gotowa na więcej. Pragnie poważnych ról i twierdzi, że Hollywood jest mocno seksistowskie. W wywiadzie dla „ES Magazine” Emily narzeka na brak poważnych ról z powodu swojej urody oraz twierdzi, że pozowanie toples jest aktem feminizmu, nie wstydzi się tego, jest dumna ze swojego ciała i nie zamierza przepraszać za swoją seksualność. Modelka podobnie jak jej matka jest zaangażowana w walkę o równouprawnienie. Niedawno stanęła w obronie Melanii Trump nie jako pierwszej damy, ale przede wszystkim jako kobiety. Niedługo będziemy mogli ją zobaczyć w psychologicznym thrillerze In Darkness. Połączenie seksapilu z inteligencją spodobało się branży modowej dlatego Emily osiągnęła tak wielki sukces.

Thank you @voguemagazine for featuring my 🎄collages! Check out the rest link in bio

Post udostępniony przez Emily Ratajkowski (@emrata)

Jak oceniamy profil Emily na Instagramie?

Klaudia Kaszuba, autorka Phama.co oraz założycielka i dyrektor agencji PR BlackBalloon, szczerze przyznaje, że z perspektywy osoby na co dzień zajmującej się wizerunkiem konto instagramowe Emily Ratajkowski wygląda jak konto modelki, a nie aktorki. Każdy twórca chciałby, aby publiczność koncentrowała się na przekazie jego dzieła, a nie ciele bohaterki. Specjalistka dodaje, że jeśli Emily chce poważnych aktorskich ról, musi przemyśleć treści publikowane przez siebie w mediach społecznościowych kształtujących jej wizerunek.

Zawsze kibicujemy pewnym siebie i niezależnym kobietom, a taka właśnie jest Emily Ratajkowski. W pełni zgadzamy się ze słowami Małgorzaty Leitner, która popiera bycie sexy. Agentka uważa, że sekretem dzisiejszych supermodelek jest połączenie seksualności z wizerunkiem sympatycznej dziewczyny znającej się na modzie. Mamy jednak jedno „ale”. Publikowanie zdjęcia swojej pupy i wymaganie poważnych ról aktorskich jest trochę mylące. Modelka świętując przekroczenie 10 milionów obserwujących opublikowała swoje nagie zdjęcie w wanie, a celebrując Święta pokazała swoją kartkę świąteczną, na której również jest naga. W wielu wywiadach, w tym dla brytyjskiego „GQ”, modelka powtarza, że chce być traktowana poważnie, żeby proponowano jej role nie ze względu na jej ciało, dzięki któremu de facto jest sławna, a ze względu na talent, którego jeszcze nie miała okazji całkowicie pokazać. Okej, kupujemy to. Jednak posiadanie w swoim mieszkaniu screena z Instagrama ze swoim nagim zdjęciem, to dla nas za wiele. Jej strategia marketingowa jest bardzo dobra, ponieważ jak wiadomo sex sell, jednak być może nie powinna być zaskoczona faktem, że patrzy się na nią przez pryzmat ciała skoro takie obrazy górują w Internecie, jak i na jej profilach w social mediach.

Saturday at home 🌹

Post udostępniony przez Emily Ratajkowski (@emrata)

Czytaj również: „W rubryce „zawód” śmiało mogłabym wpisać: agent modelek – sprzedawca marzeń”. Rozmawiamy z Ewą Fiwek

Wyzwolona i piękna – czy to dobrze?

Kibicujemy Emily, ponieważ mierzy wysoko, nie rezygnując ze swojej kobiecości. Pokazuje innym kobietom, że mają wolną wolę i mogą żyć jak chcą. Jest piękną, niczym nie skrępowaną kobietą. Modelka będzie jednak musiała się bardzo postarać, żeby osiągnąć sukces jakiego pragnie i nie być kojarzona wyłącznie z odważnymi fotografiami. Jej konto na Instagramie jest profilem typowej modelki, którą miło się ogląda i marzy o tak idealnym ciele. Ale powiedzmy sobie szczerze, sprzedając pomidory nie możemy oczekiwać, żeby ludzie skupiali się na naszej biżuterii. Pamiętajmy, że nie trzeba rezygnować z sukienki i manicuru, żeby osiągnąć sukces, jednak skupianie się wyłącznie na swoim wyglądzie i narzekanie, że inni robią to samo z pewnością nam nie pomoże. W czasach, gdzie nagość nie szokuje trudno zmienić świat niczym Lady Godiva. To raczej niemożliwe, mimo faktu że na stronie internetowej modelki jedno z głównych zdjęć to naga Emily na koniu. W tym przypadku kluczem jest równowaga, możliwość podejmowania niezależnych decyzji, a przede wszystkim świadomość, że kobiety potrafią złożyć szafę równie dobrze jak mężczyźni i to w szpilkach. Bycie kobietą jest niesamowite! Nie ograniczajmy swojej treści wyłącznie do cielesności, ale dbajmy o swoje ciało, żeby służyło nam jak najdłużej.

Snowed in. 🍷🛁❄️

Post udostępniony przez Emily Ratajkowski (@emrata)

Autor: Monika Szabelska