Jak IKEA używa augmented reality w sprzedaży

350
mat. prasowe Ikea

Ikea nie zwalnia tempa. Szwedzka spółka połączyła siły z amerykańskim gigantem technologicznym Apple i stworzyła aplikację wykorzystującą rozszerzoną rzeczywistość.   

Co dokładnie kryje się za pojęciem „rozszerzona rzeczywistość”? Jest to system łączący świat rzeczywisty z wygenerowanym komputerowo. Innymi słowy, użytkownik AR (Augmented Reality) może za pomocą odpowiedniego sprzętu obserwować otaczający go świat, w którym są elementy wytworzone przez komputer nałożone na realny obraz.

Przykładem aplikacji wykorzystującej AR była popularna jakiś czas temu aplikacja „Pokemon Go”, w której to użytkownicy musieli „łapać” pokemony w realnym świecie. Innym przykładem jest aplikacja „Inkhunter”, która dzięki rozszerzonej rzeczywistości pozwala użytkownikom sprawdzić jak wyglądaliby z danym tatuażem, zanim ostatecznie zdecydują się na wykonanie go.

Tym razem technologię tę wykorzystała Ikea, aby jeszcze bardziej ułatwić swoim klientom zakupy. Aplikacja „Ikea Place” pozwala użytkownikom wirtualnie dopasować meble i akcesoria do wnętrz domu bądź mieszkania, a następnie zamówić je online. Ikea już wcześniej korzystała z AR przy aplikacji „Katalog IKEA”, jednak dużą jej wadą była niewielka dokładność przy dopasowywaniu produktów. Nowa aplikacja szwedzkiego koncernu ma być o wiele bardziej skrupulatna i, jak zapewniają przedstawiciele marki, każdy nowy produkt, który zostanie wprowadzony do sprzedaży najpierw pojawi się w aplikacji, aby klienci mieli możliwość „przetestowania” go.

Poprosiliśmy o opinię Kasię Golę, która jest miłośniczką i znawczynią nowych technologii, jak ocenia nowy pomysł Ikei. Kiedy testowałam aplikację do głowy przyszło mi to, że ludziom nie chce się ściągać nowych apek i zaczęłam się zastanawiać, czy klienci są nią rzeczywiście zainteresowani. Potem pomyślałam, że być może katalog ma szansę – w końcu jest to już produkt kultowy, a firma musi testować na nim nowe formaty. Aplikacja Ikea to przyjemny przykład wykorzystania AR w sprzedaży i wydaje się być projektem testowym dla samej Ikei. Czy jest użyteczna? W katalogu mebli jest za mało (pewnie aby nie przeciążać użycia pamięci), a UX apki pozostawia wiele do życzenia. Niemniej, jest to super case study i przyszłość sprzedaży. Podejrzewam, że retailer będzie chciał uzyskać z tego projektu jak najwięcej danych.

Dzięki nowej aplikacji Ikea liczy na wzrost sprzedaży, nie tylko w sklepach stacjonarnych, ale również online, w których można robić zakupy za pośrednictwem telefonu czy tabletu.

Aplikacja „Ikea Place” będzie dostępna tej jesieni dla posiadaczy telefonu marki Apple z zaktualizowanym systemem do iOS 11.

Autor: Julia Gugniewicz