#CareerMonday: Dlaczego branżą mody wciąż zarządzają mężczyźni?

142
cfda
źródło: cfda.com

Dlaczego branża, w której dominują zyski z sektora odzieży damskiej, wciąż zarządzana jest w przeważającym stopniu przez mężczyzn? Jak według najnowszych badań wygląda sytuacja kobiet zatrudnionych w największych markach? Czy istnieje rozwiązanie problemu maskulinizacji stanowisk kierowniczych?

>>>Przeczytaj również: Pracownice NIKE idą na wojnę z marką. Czy firma straci swoją pozycję?

Kiedy brytyjskie firmy zostały ostatnio zmuszone do upublicznienia danych o płacach, stało się jasne, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn. Marki takie jak Burberry za powód podawały wówczas fakt, że większość stanowisk kierowniczych w ich kadrach zajmują mężczyźni. Nie da się ukryć, że najwyższe posady są również najlepiej opłacane – matematycznie ma to sens… Zauważmy też, że Dior zatrudnił pierwszą dyrektor kreatywną w historii dopiero w 2016 r., a Givenchy w 2017 r..

Statystycznie kobiety stanowią większy procent absolwentów modowych kierunków na prestiżowych uniwersytetach. Po ukończeniu szkoły zaczynają pierwszą pracę, marząc o dynamicznym rozwoju kariery. Jednak w drodze na szczyt, pomiędzy średnią kadrą a ścisłym kierownictwem, proporcje płci stają się coraz bardziej zachwiane. Okazuje się, że przewagę w branży opartej na odzieży damskiej zyskują mężczyźni.

„The Glass Runway”

Nierówność płci na najwyższych stanowiskach w branży mody jest tematem „The Glass Runway”, studium opracowanego przez CFDA (Council of Fashion Designers of America), „Glamour” i McKinsey & Company. Pomysł na to badanie zrodził się w CFDA mniej więcej w czasie marszu kobiet w 2017. Cindi Leive, ówczesna redaktor naczelna Glamour, wsparła inicjatywę, a McKinsey stworzyło zestaw 100 pytań dla kobiet i mężczyzn na różnych etapach kariery, a następnie na podstawie wyników opracowało protokół. Lista 191 marek, które zgodziły się na udział w projekcie, obejmowała zarówno firmy fast-fashion, jak i niezależnych projektantów; zarówno sprzedaż detaliczną, jak i produkcję. W anonimowej ankiecie wzięły udział 535 osoby; przeprowadzono także 20 dłuższych wywiadów.

100% kobiet, które zabrały głos w sprawie na potrzeby raportu, przyznało, że zauważa problem nierówności płci w modzie; z tym samym stwierdzeniem zgodziła się zaledwie połowa mężczyzn. Z badania wynika, że 71% uczestników ma przełożoną na stanowisku poprzedzającym wstęp do kadry zarządzającej, podczas gdy w przypadku jednego szczebla wyżej, liczba ta spada do 52%. Tym właśnie chcieliśmy się zająć – przyznała Samantha Barry, obecna redaktorka „Glamour”, która ma zamiar opublikować raport w numerze na czerwiec/lipiec. Co właściwie dzieje się w tym tajemniczym „pomiędzy”?

Przyczyny sytuacji

Odpowiedzi w raporcie nie wydają się zaskakujące: rodzina, seksizm, brak pewności siebie, mniej agresywne dążenie do awansu. 50% kobiet z dziećmi na stanowisku niższym niż kierownicze przyznało, że macierzyństwo było przeszkodzą w ich karierze zawodowej.

Nie da się ukryć, że globalne standardy branży w postaci chociażby kalendarza, jasno określającego okres planowania kolekcji oraz pokazów mody, mogą okazać się przeszkodą w odnalezieniu kompromisu pomiędzy życiem zawodowym a rodzinnym. Nie jest to jednak powód do marginalizowania żeńskiej części kadry, a raczej kwestia wymagająca aktywności w opracowaniu efektywnych rozwiązań logistycznych.

Kiedy zaczynałam karierę, nieliczne kobiety awansowały na wyższe posady – mówi Rose Marie Bravo, która została dyrektorką generalną Burberry w 1997. Włożyła ona wiele wysiłku, aby wspierać kobiety i promować je na stanowiska kierownicze. Gdy odchodziła, poleciła na swoje miejsce Angelę Ahrendts. Według niej kobietom brak wiary w siebie: Musisz nauczyć się myśleć: jeśli ona to zrobiła, mnie też się uda – zachęca Bravo.

Rozwiązanie problemu

Statystyki mówiące, że zaledwie 14% spośród najważniejszych marek zarządzanych jest przez kobiety (według badania Business of Fashion z 2015 przeprowadzonego na 50 firmach) to niepokojący sygnał, który wymaga natychmiastowego działania.

Diane von Furstenberg, prezes CFDA, przyznaje, że celem „The Glass Runway” było podniesienie ogólnej świadomości na temat istnienia problemu oraz zwrócenie uwagi działów HR na skalę zjawiska. Podkreśla, że konstruktywny dialog to pierwszy krok w drodze do zmian: Nie mówimy o tym tak dużo, bo wydaje nam się, że wszyscy wiedzą. Ale czasami trzeba powiedzieć coś na głos, żeby ludzie nie mogli dłużej udawać, że to nieprawda.

Samantha Barry sądzi, że istnieje inne rozwiązanie: Teraz klienci chcą wspierać marki, które określają się jako zrównoważone. Dlaczego by nie przełożyć schematu na firmy zarządzane przez kobiety? W ten sposób te marki zyskają, a inne zostaną zachęcone do podążania za ich przykładem.

Branża mody akceptuje zaskakująco dużo konserwatywnych postaw względem sytuacji kobiet, co dziwi tym bardziej, że w pozostałych obszarach stawia na myślenie przyszłościowe pod względem społecznym i technologicznym. Nie ulega wątpliwości, że do wprowadzenia realnych zmian niezbędna jest ewolucja w zbiorowym podejściu, które ma szansę dać początek globalnej rewolucji.

PODZIEL SIĘ