Czy ubrania unisex mają rację bytu?

135

Początkowo unisex wkraczał w świat zapachów, prosto do perfumerii. Z czasem zaczął obejmować kolejne obszary, a jednym z nich jest moda. Początkowo projektanci, a teraz już nawet wielkie koncerny, porzucają podział ubrań na typowo damskie lub męskie. Jaki jest tego cel?

Całkiem niedawno grupa H&M dołączyła do długiej listy twórców odzieży, którzy rezygnują z typowego podziału na płeć. Już wcześniej projektanci tacy jak: J.W. Anderson, Wales Bonner, Rick Owens i Craig Green tworzyli kolekcje gender free. Co więcej wiele z największych marek luksusowych w branży – w tym Gucci, Burberry, Tom Ford czy Vivienne Westwood, zaczęło łączyć kolekcje męskie i żeńskie, nie zachowując przy tym podziału na womenswear czy menswear. 

Nie da się nie spostrzec zmian, jakie dokonują się na wybiegu, ale także na ulicach. Docelowo moda kobieca staje się bardziej „twarda” i zdecydowana, z kolei akcenty wcześniej rezerwowane dla kobiet, dziś doskonale odnajdują się w stylizacjach dedykowanych mężczyznom. Jednak zmiana nie dotyczy tylko wyżej wymienionego aspektu. To unisex w zupełnie nowatorskiej postaci. Idealnie opisuje to projekt Denim United marki H&M. Koncern zaprojektował jedną, uniwersalną kolekcję – dla wszystkich, z odpowiednim dostosowaniem rozmiarów. Jak zapewniała Marybeth Schmitt, rzecznik prasowy H&M, ich celem było ponowne zdefiniowanie myślenia o ubraniach dla niej i dla niego. Dodała także: To dla nas bardzo naturalne, że wypuszczamy kolekcję unisex. Chcemy pokazać, że moda nieustannie się rozwija i przenika stworzone przez naszą kulturę i społeczeństwo granice. Dziś widzimy, że tych różnic jest coraz mniej, a moda stała się bardzo demokratyczna. Moda powinna być dostępna dla każdego. 

unisex
United Denim, H&M

Podejście to nie jest nowością – już Lidewij Edelkoort w 2013 roku przewidywała, że mężczyźni zaczną nosić legginsy i makijaż – nie wspominając o Platonie, który w swojej Uczcie napisał o pierwszym i doskonałym ludzkim bycie jakim był Androgyn – człowiek łączący w sobie pierwiastki męskie i żeńskie, zachowując przy tym jedność. Jednak dopiero teraz zmiany te prowadzą do rozmów na temat kultury płci i ochrony osób trans gender.

Profesor mody dr Benjamin Wild twierdzi, że obecna fascynacja marketingiem unisex jest nieodłącznie związana z dzisiejszym klimatem kulturalnym: Myślę, że stworzenie i sprzedaż odzieży jako” unisex „odzwierciedla aktualne niepokoje dotyczące płci, a ogólniej coraz bardziej niejasne i niestabilne pojęcia etniczne i religijne w naszym zglobalizowanym świecie. Nic dziwnego, że ludzie chcieliby, aby ich ubrania odzwierciedlały nowe postrzeganie siebie i myślę, że to dobra rzecz, że taki wybór istnieje.

>>>Czytaj również: Femvertising – jak komunikować do współczesnych kobiet

Czy jednak sama idea i mówienie o unisexie wystarczy? Choć w ustach branży fashion operowanie tym terminem brzmi pięknie, to nie wystarczy tworzenie oversize’owych ubrań w neutralnych kolorach. Istnieje duża obawa, że trend ten pozostanie tylko trendem, z którego nigdy nie zrodzi się poważna dyskusja, a za nią – realne zmiany. Z drugiej strony ta metoda „małych kroków” może odnieść sukces, gdyż ubrania bez płci początkowo przyzwyczają nas wszystkich do unisexu w neutralnych formach. Następnie zdominują duże miasta i kolejne obszary. Po tym wszystkim przyjdzie czas na eksperymenty. Na razie wystarczy, że wpływowe marki dostrzegają potrzebę ubrań bez płci i tworzą modę, która naprawdę służy wszystkim.

Autor: Kaśka Michalik